Czym jest Hygge

0

Zastanawiasz się czasem czym jest szczęście ? Co najczęściej sprawia, że czujesz się szczęśliwą osobą ? Kiedy tak naprawdę jest Ci dobrze ? Jeden z najszczęśliwszych narodów świata czyli Duńczycy mają swoją filozofię szczęścia, którą wszyscy powinni zacząć naśladować. Nazywa się hygge.

Co to jest hygge

 

Mamy taką skłonność do pomniejszania lub całkowitego pomijania naszej codzienności, nie traktujemy jej czegoś co napawa nas szczęściem. Myślimy raczej, że będziemy szczęśliwi na wakacjach, albo jak kupimy coś drogiego, albo jak wygramy na loterii znaczną sumę pieniędzy. Czasem czekamy bardzo długo na to żeby poczuć się szczęśliwymi bo nie oszukujmy się te wielkie momenty nie zdarzają się w naszym życiu zbyt często. Tymczasem Duńczycy odkryli coś zupełnie innego. Można rzec, że to prawdziwa rewolucja. Oto czym jest hygge.

Hygge to odkrywanie szczęścia w małych codziennych radościach i przyjemnościach. To docenianie tego wszystkiego co zwyczajne i z pozoru błahe ale jednak bardzo istotne w naszym codziennym życiu. Hygge odpowiada na pytanie jak żyć szczęśliwie. Może się zdziwisz ale wcale nie potrzebujesz do tego willi z basenem czy konta z sześcio cyfrową sumą na koncie.

W tej filozofii chodzi o to żeby czasem się zatrzymać, żeby docenić swoje życie. Odejść od komputera czy smartfona i pójść z bliskimi na spacer. By być blisko i cieszyć się swoim towarzystwem. Hygge propaguje wspólne spędzanie czasu z innymi ludźmi, nie wirtualnie, a realnie. Kontakty z innymi ludźmi, których lubimy dają nam poczucie szczęścia. Napawają nas radością i optymizmem. Człowiek z natury jest stadny, siedzenie sam na sam z komputerem nas nie uszczęśliwi. Za to spokojna rozmowa z drugim człowiekiem może sprawić wiele radości.

Filozofia hygge to także docenianie małych przyjemności. To kawa wypita w spokoju w ulubionym kubku, to książka czytana pod ciepłym kocem, to wystawienie twarzy do słońca, to pójście na spacer z psem, to obserwowanie w towarzystwie kubka herbaty jak deszcz pada za oknem, to wesołe wygłupy z dziećmi, to otaczanie się rzeczami i osobami które lubimy. Właśnie w takich momentach odczuwamy prawdziwe szczęście. Tylko z reguły tego nie doceniamy. I właśnie to niedocenianie tych ,,małych” momentów stara się zmienić filozofia hygge. Małe momenty to coś co daje człowiekowi najwięcej szczęścia.

Hygge to także tworzenie estetycznych miejsc, w których najzwyczajniej w świecie dobrze i swobodnie się czujemy. Miejsc, w których chcemy przebywać i celebrować codzienność. Chodzi o stworzenie odpowiedniego nastroju do relaksu i wyciszenia.

Poszukaj szczęścia w swoich codziennych przyjemnościach, a zobaczysz, że to co tak naprawdę daje Ci szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Nie musisz czekać by być szczęśliwym. Możesz być taką osobą codziennie. Tak naprawdę dla hygge nie ma jednej definicji, każdy odkrywa je po swojemu.

Wyjazd za granicę do pracy – emigracja za pracą

0

Wyjazd za granicę do pracy to przede wszystkim poszukiwanie godniejszej i lepszej (lepiej płatnej) posady. Niemniej w dobie dzisiejszego rozwoju gospodarczego Polski, spadku bezrobocia i stabilniejszej gospodarki Europy Środkowo-Wschodniej, emigracja zaczyna stanowić coraz większe ryzyko. W mediach coraz częściej słyszymy o oszustwach, o próbach „zjednania” zarobków (problem polskich kierowców we Francji) czy ponownie emancypującemu się nacjonalizmowi – zwłaszcza na Wyspach.

 

Wyjazd za granicę do pracy tak czy nie

Cyfry i tabele sporządzane przez socjologów i ekonomistów wskazują jedno – coraz mniej Polaków wyjeżdża za granicę do pracy. Głównym powodem rezygnacji z tych planów nie jest ani terroryzm, ani kryzys gospodarczy, ale poprawa na rodzimym rynku pracy. Chociaż przepisy ograniczające napływ imigrantów dotkną ponad 600 tysięcy pracowników, jedynie 18, 5 proc. Polaków zrezygnowałoby z tego względu z wyjazdu za granicę do pracy  (badania agencji statystycznej). Powyższa informacja jest o tyle frapująca, że w Niemczech i na Wyspach Brytyjskich polskie zarobki… rosną. A mimo to, pierwszy kwartał tego roku ustanowił rekord – więcej ludzi przyjechało do Polski, niż wyjechało. Godna uwagi kwestia to aktualna mentalność społeczna. Jesteśmy świadkami absolutnego rozkwitu patriotyzmu w całej Europie (czego zapewne przyczynę należałoby upatrywać w ciągłych obawach przed „złymi imigrantami”), obywatele decydują się pracować dla własnej gospodarki – i to widać, zarówno z prasy jak i ankiet. Czy to dobrze, czy źle? Trudno ocenić, zatem skupmy się na faktach. Gospodarka rośnie i stabilizuje się, coraz mniej Polaków i Polek wyjeżdża za granicę do pracy, zaś ci, którzy wyjechali – coraz częściej wracają, oddając zarobioną obcą walutę kapitałowi polskiemu.

Jednakże powróćmy do emigracji, która oczywiście wciąż ma swoje miejsce. Aktualnie waluta euro umacnia się, dane wskazują, że Polacy pracujący w Niemczech przesyłają do Polski o ok 50% więcej niż przed dwoma latami. Fakt ten jest bez wątpienia kuszący, zwłaszcza dla tych, którym trudno znaleźć przyzwoitą pracę w Polsce. Jakie zatem są najpopularniejsze „pracownicze kierunki” w Niemczech? – sprzątacze, opiekunki, zbieracze owoców i warzyw, pracownicy budowlani, kierowcy, pracownicy fabryk – ciężkie i trudne prace, choć lukratywne.
I w tym miejscu pragnę uczulić i zwrócić uwagę na kwestię oszustw – coraz więcej słyszymy historii o firmach, które nie istnieją, o „zmianach planów” naszych pracodawców”, o kompletnie innym zawodzie niż nam obiecano. Jak temu zaradzić? Przede wszystkim należy wybierać znane i popularne firmy zatrudniające emigrantów. Należy czytać fora dla Polaków pracujących za granicą w poszukiwaniu opinii na temat konkretnej firmy, zwracać uwagę na szczegóły – dokładnie czytać ogłoszenia, również te napisane „małym druczkiem”.

Przeciętna praca za granicą generuje większe zarobki niż przeciętna praca w Polsce – fakt. Patrząc z perspektywy sytuacji społeczno-ekonomicznej, praca za granicą staje się coraz bardziej ryzykowna – fakt. Wnioski? Podejmujmy decyzje świadomie, obserwujmy sytuację geopolityczną, wybierajmy kierunki zachodnie z perspektywy bezpieczeństwa, albo… zostańmy w Polsce.

Jak przedłużyć trwałość kwiatów ciętych

0

Większość z nas lubi otaczać się kwiatami, zwłaszcza te cięte postawione w wazonie pięknie wyglądają w domu. Niestety największym problemem jest fakt, że takie kwiaty nie wytrzymują w wazonie zbyt długo. Na szczęście są skuteczne sposoby, które pozwalają przedłużyć trwałość kwiatów ciętych.

Przedłużanie trwałości kwiatów ciętych – triki

Kluczową kwestią jest odpowiednie przycięcie łodygi zanim włożymy kwiaty do wody. Najlepiej obciąć je ostrym nożem lub sekatorem tak żeby końce były gładkie, nie postrzępione. Koniec łodygi musi być świeży bowiem wtedy kwiaty będą lepiej pobierać wodę, a co za tym idzie dłużej zachowają świeżość. Łodygi najlepiej jest przyciąć pod kątem 45 stopni.

Jeśli z przyciętej łodygi wycieka sok to nie wkładamy kwiatów od razu do razu do wody bo sok zastygnie i utrudni kwiatom pobieranie wody. Czekamy aż sok wycieknie, możemy w tym celu opłukać łodygi gorącą wodą co przyspieszy ten proces.

Kwiaty najlepiej jest trzymać w letniej wodzie, za ciepła lub za zimna ma niekorzystny wpływ na kwiaty w wazonie. Dobrym pomysłem jest także włożenie kwiatów do ciepłej, wcześniej przegotowanej wody. Ta woda jest pozbawiona powietrza, a co za tym idzie minimalizuje się pojawienie się blokady naczyń w łodydze więc kwiaty mogą pobierać więcej wody.

Gdy zależy Ci na tym aby pączki kwiatów szybciej się otworzyły to najpierw włóż bukiet na kilka minut do ciepłej wody, następnie na kilka minut do zimnej, a dopiero na końcu wstaw je do wazonu z letnią wodą.

Z tej części łodygi, która będzie znajdować się w wodzie usuwamy liście. Inaczej liście w wodzie zaczną gnić co przyspieszy więdnięcie kwiatów. Tu uwaga usuwamy tylko liście, kolce róży zostawiamy w stanie nie naruszonym.

Jeśli kwiat ma grubą łodygę dobrze jest je zmiażdżyć np. tłuczkiem do mięsa. Ale robimy to tylko w przypadku naprawdę grubych łodyg. Nie wolno tego robić w przypadku róży i lilaków gdyż doprowadzimy do pojawienia się pleśni oraz bakterii.

W przypadku tulipanów lub gerberów sprawdza się nakłuwanie łodygi. Delikatne nakłucie sprawia, że usuwa się korek powietrzny z łodygi i kwiaty mogą pobierać więcej wody. Jeśli chodzi o gerbery możemy także posłużyć się zapałką. Wsuwamy w łodygę zapałkę, siarką do góry. Ten zabieg sprawia, że kwiat dużej zachowa świeżość.

Natomiast tulipany nie lubią towarzystwa innych gatunków kwiatów, tak samo jak zdecydowanie bardziej służy im mniejsza ilość wody w wazonie. Gdy jest jej za dużo szybciej więdną.

Nie wystawiaj kwiatów na bezpośrednie działanie słońca. Lepiej ustawić je na komodzie niż bezpośrednio na parapecie okna. Wtedy dłużej będę cieszyć Twoje oczy.

Aby kwiaty wolniej więdły możesz zastosować następujące triki.

– Wsyp do wody w wazonie łyżeczkę cukru, który sprawi, że kwiaty dłużej zachowają świeżość.

– Sprawdza się też wlanie do wody kieliszka wódki, nawet jeśli kwiaty zaczęły już więdnąć to ten sposób sprawi, że znowu ożyją.

– Bardzo dobrze sprawdza się też w tym celu tabletka aspiryny.

Takie wspomagacze dobrze działają na kwiaty świeże jak te, które zaczynają już więdnąć. Wtedy na powrót przywracają im świeży wygląd.

 

 

 

Jak wybrać bezpieczny fotelik samochodowy

0

Bezpieczeństwo dzieci to pod każdym względem priorytet. Bez względu na sytuację dla świadomych rodziców zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa jest rzeczą kluczową. Przewożąc dzieci w samochodzie musimy mieć bezpieczny fotelik samochodowy. Nie wystarczy kupić pierwszy lepszy fotelik z rzędu, te tanie z marketu są w zasadzie tylko namiastkami fotelików. Owszem dzięki nim rodzić nie dostanie mandatu jeśli zatrzyma go policja ale w razie wypadku taki fotelik na niewiele może się zdać. Tutaj musisz postawić na solidne rozwiązania. Możesz oszczędzać na dziecięcych zabawkach czy ubraniach ale nigdy nie oszczędzaj na bezpieczeństwie swoich dzieci.

Bezpieczny fotelik samochodowy jak go wybrać

 

Kupując fotelik dobierz go do wieku i wagi dziecka. Nie kupuj na zapas. Owszem foteliki 9-36 kg są bardzo praktyczne ale nie oszukujmy się inną posturę ciała ma roczniak, a inną 7 latek. Fotelik może i ma tak duży przedział ale niekoniecznie będzie dobrze dopasowany do dziecka. Lepiej stopniowo co kilka lat wymieniać dziecku fotelik na większy. Po foteliku początkowym dla niemowląt najpierw kup taki w przedziale 9-18 kg, a dopiero później decyduj się na większe.

Fotelik musi posiadać testy bezpieczeństwa. Wszystkie renomowane marki fotelików przeprowadzają testy zderzeniowe swoich produktów. Dzięki temu wiadomo, który fotelik jest najbezpieczniejszy dla dziecka w razie wypadku. Taki fotelik jest droższy ale czy życie Twojego dziecka nie jest bezcenne.

Gdy kupujesz fotelik to jaki posiadasz samochód także ma znaczenie. Nie każdy bezpieczny fotelik będzie pasował do Twojego samochodu, a konkretnie do fotela / kanapy w samochodzie. Być może będzie trzeba przymierzyć kilka fotelików zanim znajdziecie ten idealny. Dopasowanie fotela jest bardzo ważne, musi on stabilnie zgrać się z Waszym autem. Wtedy będzie najbezpieczniejszy.

Udaj się do sklepu stacjonarnego, nie kupuj przez internet bo nie będziesz mieć możliwości przymierzenia fotelika do auta. Chyba, że już wcześniej mierzyłeś dany model i wiesz na sto procent, że dobrze pasuje do siedzeń w samochodzie. Najlepiej abyś udał się do sklepu stacjonarnego z fotelikami, takiego gdzie sprzedawcy znają się na swojej pracy i będę potrafili dobrać odpowiedni fotelik do Twojego samochodu jak i dziecka. Dziecku w foteliku musi być wygodnie, musi mieć na tyle miejsca, by fotelik starczył mu na dłużej ale też dziecko nie może w foteliku ,,latać”. Fachowe doradztwo zawsze się przyda.

Tyłem do kierunku jazdy, tak jest najbezpieczniej przewozić dzieci nie tylko jeśli chodzi o niemowlęta ale o dzieci aż do 4 roku życia. W tym celu powstały foteliki RWF szczególnie popularne na zachodzie. Teraz możemy korzystać z ich dobrodziejstwa także u nas w kraju. Dzieci do 4 lat mają bardzo delikatny kręgosłup i głowę nieproporcjonalnie większą w stosunku do reszty ciała. Dlatego bezpieczniej jest takie maluchy przewozić tyłem do kierunku jazdy bowiem w razie zderzenia, głowa i kręgosłup dziecka są mocniej chronione.

Nie dla podstawek / poddupinków dla starszych dzieci. Często wydaje się nam, że starsze dziecko, które wyrasta z fotelika do 36 kg wystarczy przewozić na samej podstawce bez oparcia, zwanej też poddupinkiem. Niestety one nie tylko nie zapewniają dziecku żadnego bezpieczeństwa, a wręcz stanowią zagrożenie gdyż w momencie zderzenia podstawka wysuwa się dziecku spod pupy, co prowadzi do niebezpiecznego ,,nurkowania” dziecka pod pasy bezpieczeństwa.

Kieruj się tymi wskazówkami, a kupisz dziecku bezpieczny fotelik samochodowy. Stawiaj na renomowanych producentów fotelików. Dobrze dopasuj fotelik do dziecka i auta. Przestrzegaj zasad bezpieczeństwa przewożąc to co masz najcenniejsze, dzieci.

Jak poprawić metabolizm?

0

Ciążą Ci dodatkowe kilogramy? A może cierpisz na powracające zaparcia? Nie daj sobie wmówić, że tak musi być! Kluczem do Twojego dobrego samopoczucia jest rozruszanie metabolizmu, czyli szybkości, z jaką trawisz przyswajane z jedzeniem kalorie. Jak poprawić metabolizm? Mamy na to kilka sprawdzonych sposobów.

Metody na poprawienie metabolizmu

„Śniadanie jedz jak król…”
Nigdy nie wychodź z domu bez śniadania. To najważniejszy posiłek w ciągu dnia i bez obaw możesz go przygotować w wersji XL. Owsianka, jajecznica czy tosty z masłem orzechowym to idealny początek dnia. Twój metabolizm jest najbardziej aktywny właśnie rano, a dobrze skomponowane śniadanie dodatkowo go podkręci. Niestety, słodkie drożdżówki jedzone w pospiechu na mieście, to największy wróg przemiany materii.
Błonnik wymiata.
W przenośni i dosłownie. Produkty bogate w błonnik, niczym miotła usuwają z naszego przewodu pokarmowego toksyny i resztki pokarmu. Błonnik przyspiesza perystaltykę jelit, a co za tym idzie poprawia metabolizm. Gdzie go szukać? Przede wszystkim w naturalnych płatkach zbożowych, pełnoziarnistym i razowym pieczywie, warzywach kapustnych, roślinach strączkowych, morelach, śliwkach. Już wiesz, co powinno się znaleźć się na Twojej zakupowej liście?
Lej wodę
Oczywiście w siebie. Powszechnie wiadomo, że w około 70% składamy się z wody, bez niej nie ma dla nas życia. Wpływa na wszystkie życiowe procesy, jakie w nas zachodzą, również na metabolizm. Ile zatem powinniśmy jej wypijać? Powszechnie utarło się przekonanie, że pomiędzy 1, 5 a 2 litry dziennie. Dokładniejsze wyliczenia wskazują, iż optymalna ilość to 30 ml na każdy kilogram masy ciała. Co ciekawe, aby poprawić metabolizm warto sięgnąć po szklankę wody zaraz po przebudzeniu. Idealnie, jeśli byłaby z cytryną. Poprawi to naszą przemianę materii nawet o 30%.
Lubisz na ostro?
Pikantne potrawy także wpływają na nasz metabolizm. Oczywiście mowa tutaj nie o piekielnie ostrym, pełnym cukru ketchupie, a o papryczkach chilli i zawartej w nich kapsaicynie. Odpowiedzialna za pikantny smak, stymuluje również przemianę materii i wspiera odchudzanie. Wystarczy odrobina czerwonego pieprzu, cayenne, lub chilli, by wzbogacić smak obiadu, a przy okazji podkręcić metabolizm.


Gimnastykuj się codziennie..
Bo to zdrowo i przyjemnie! Nawet najlepiej skomponowana dieta niewiele z działa, jeśli zapomnimy o codziennej dawce ruchu. Najlepiej, jeżeli poświęcisz na to część poranka. Taki rozruch przyspieszy metabolizm, który zostanie na wysokim poziomie jeszcze przez kilka następnych godzin. Pozwoli Ci to na szybsze spalanie kalorii w ciągu dnia. Poprawiaj metabolizm na wielu płaszczyznach by cieszyć się płaskim brzuchem.
Kawa na ławę.
Dobra wiadomość dla kawoszy – tradycyjna zalewajka to także przyjaciel przemiany materii. Sprawnie poprawia metabolizm. Pod warunkiem, że pijemy ją bez cukru, smakowych syropów, zabielaczy w proszku i tłustej śmietanki – dzięki nim osiągniemy odwrotny efekty, mogą bowiem skutecznie zatrzymać metabolizm Jeśli koniecznie musisz coś do niej dodać, niech będzie to szczypta cynamonu, kakao, lub chude mleko.
Jak poprawić metabolizm? Już wiesz, że nie wymaga to ani restrykcyjnej diety, ani katorżniczych ćwiczeń. Wystarczy niewielka zmiana trybu życia i systematyczność. Gdy poranne ćwiczenia, odpowiednio przygotowane posiłki i picie wody wejdzie Ci w krew, zauważysz, że to na prawdę niewielka cena za Twoje dobre samopoczucie. Pamiętaj, że prawidłowy metabolizm jest dynamiczny, nieprawidłowy – statyczny. Tylko od Ciebie zależy, który wybierzesz.

Jakie buty do biegania wybrać

0

Bieganie stało się popularnym sportem. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że to sport odpowiedni dla każdy bowiem jest ogólnodostępny. Jednak nie każdy sobie zdaje sprawę, jak łatwo tutaj o kontuzję. Zanim zaczniesz biegać musisz się do tego przygotować. A najważniejsze jest dobranie odpowiednich butów. Na co zwracać szczególną uwagę wybierając buty do biegania ?

Wchodząc do sklepu z butami do biegania można poczuć się zagubionym, zwłaszcza jak się jest początkującym biegaczem. Do wyboru jest cały ogrom butów. Dobrze dobrane buty mają zapewnić biegaczowi komfort w czasie treningów oraz mają za zadanie zminimalizować kontuzje i urazy.

7 zasad którymi musisz kierować się wybierając buty do biegania

 

Gdzie będziesz biegać. Kupując buty do biegania po pierwsze odpowiedź sobie na pytanie po jakim terenie będziesz biegać. Inne obuwie wybieramy jeśli będziemy biegać po twardych powierzchniach typu asfalt czy kostka brukowa, a inne gdy będziemy biegać po lesie.

Zrób test podbicia. W czasie biegu stopa wykonuje w bucie wiele ruchów. Dlatego tak istotne jest aby but był idealnie dopasowany do stopy biegacza. Sprawdź czy masz niskie, wysokie czy normalne podbicie. Zrobisz np. to robiąc odcisk mokrej stopy na kartce papieru. Niskie podbicie równa się stopie pronującej, wysokie podbicie świadczy o stopie supinującej, zaś średnie to stopa normalna. Jak rozpoznać jaką masz stopę ? Gdy na kartce odbije się niemal cały zarys stopy to świadczy o niskim podbiciu. Jeśli zobaczysz tylko górną część stopy połączoną cienkim paskiem z piętą to znaczy, że masz wysokie podbicie. Normalne podbicie występuje wtedy gdy pasek łączący palce z piętą jest mniej więcej w połowie szerokości stopy.

Rozmiar rozmiarowi nie jest równy. W butach do biegania twoja stopa nie powinna być ściśnięta. Wybierz buty, w który stopa będzie miała ok 0,5 cm luzu między dużym palcem i czubkiem buta. W czasie biegu stopa przesuwa się w butach do przodu. Jeśli buty będą za ciasne palce będą obijać się o czubek butów co na dłużą metę stanie się niezwykle bolesne.

Zwróć też uwagę na szerokość twoich stóp. Jedni mają stopy drobne, wąskie a inni szerokie. Wybierz buty do biegania dopasowane do kształtu stóp.

Waga także ma znaczenie. Musisz wiedzieć, że to ile biegacz waży także jest kluczowe. Osoby cięższe, masywniej zbudowane muszą kupić buty bardziej amortyzujące. Dzięki temu ryzyko kontuzji zostanie zminimalizowane. Dobrze amortyzujący but zapewnia biegaczowi lepszą ochronę.

Przymierzaj buty we właściwy sposób. Mierząc buty do biegania koniecznie pobiegaj w nich po sklepie. Stopa inaczej zachowuje się w bucie w stanie spoczynku, a inaczej w czasie intensywnego ruchu. Tylko w ten sposób sprawdzisz czy buty zapewniają ci odpowiedni komfort. Pamiętaj to nie fason, marka czy kolor butów jest najważniejszy. Najistotniejszym czynnikiem decydującym o zakupie butów jest to jaką zapewniają Ci wygodę.

Nie tylko buty są ważne ale także i skarpetki. Biegając zakładaj te przeznaczone dla sportowców. Gdy kupujesz buty kup też odpowiednie skarpetki. One także są ważnym czynnikiem decydującym o twoim komforcie. Właściwe skarpetki zapewnią twoim stopom wygodę, zminimalizują ryzyko otarć i przegrzania.

Gdy szukasz najlepszych butów postaw na sprawdzone marki, które polecają doświadczeni biegacze. Nie kupuj byle czego bo tylko zrobisz sobie krzywdę. W bieganiu łatwo o dużo mocno uciążliwych dla funkcjonowania kontuzji. A gdy poczujesz, że buty tracą swoje walory i bieganie w nich staje się mniej wygodne to czas pomyśleć o wymianie ich na nowe.

W bieganiu jeśli ma ci ono sprawiać prawdziwą przyjemność najważniejsza jest twoja wygoda i komfort dla stóp. Wybierając buty do biegania poświęć na to trochę czasu. Nie kupuj pochopnie pod wpływem chwili. Ta decyzja musi być dobrze przemyślana, a buty idealnie dopasowane dla twoich stóp i potrzeb. Wtedy z radością przebiegniesz kolejne dziesiątki kilometrów.

Oczyszczanie domu solą. Sól kuchenna i jej zastosowanie w sprzątaniu

0

Niby taka pospolita i zwyczajna, a jednak ma bardzo szerokie zastosowanie. Sól kuchenna nadaje się nie tylko do gotowania ale także przyda Ci chociażby w domowych porządkach. Oczyszczenie domu solą kuchenną jest nie tylko rozwiązaniem tanim ale i ekologicznym. Zdziwisz się jak wiele zastosowań ma zwykła sól. Poznaj je i wykorzystaj ten potencjał.

Sól kuchenna i jej 11 zastosowań w sprzątaniu

 

Przypalone żelazko zdarza się dość często. Do wyczyszczenia przypalonej stopy żelazka idealnie nadaje się sól. Wystarczy wysypać ją na kartkę, po czym kartkę prasujemy. Całe zabrudzenie zostanie na kartce z solą, a żelazko znowu będzie wyglądać jak nowe. Sprawdza się tu także mieszanka soli i podgrzanego octu. Takim płynem skutecznie umyjemy stopę żelazka. l

Drewnianą deskę kuchenną wyczyścisz przy pomocy soli oraz soku z cytryny. Taką mieszanką nacieramy deskę, a następnie myjemy ją pod bieżącą wodą i wycieramy do sucha.

Sól nadaje się idealnie do wyczyszczenia przypalonych garnków oraz patelni. Sporą ilość soli z wodą zostawiamy na noc w garnku. A rano zagotowujemy. Następnie wylewamy wodę i myjemy garnek. Przypalenizna łatwo odejdzie.

Problematyczna trwa i chwasty, które wyrastają np. pomiędzy płytkami chodnika z łatwością zostanie skutecznie usunięta przez sól. Wystarczy wysypać sól w miejscu gdzie wyrasta. Po kilku dniach nie będzie po niej śladu.

Do czyszczenia lodówki przyda się mieszanka soli kuchennej z wodą gazowaną. Takim płynem doskonale wymyjesz lodówkę, bez ryzyka, że jakaś chemia przeniknie do jedzenia.

A także do czyszczenia piekarnika. W momencie gdy podczas pieczenia coś skapnie Ci na dno piekarnika od razu posyp to miejsce solą. Dzięki temu nie przypali się i znacznie łatwiej będzie później piekarnik doczyścić.

Doskonale usuwa osad z kawy czy herbaty. Naczynia wystarczy zasypać solą i zostawić na kilka minut po czym standardowo umyć wodą z płynem do naczyń. Po osadzie nie będzie śladu. Jest też świetnym rozwiązaniem w przypadku uporczywych zacieków na szklanych naczyniach. Naczynia moczymy całą noc w roztworze wody z solą, a rano myjemy. I już problem z głowy.

Do czyszczenia różnych powierzchni także warto wykorzystać zwykłą sól zmieszaną z płynem do naczyń i wodą. Gwarantowany efekt czystej i błyszczącej powierzchni. Papka z soli i wody idealnie nadaje się do czyszczenia osadów i kamienia.

Masz problem z poczerniałą, matową srebrną biżuterią ? Sól jest doskonałym rozwiązaniem. Biżuterię wystarczy namoczyć przez kilka godzin w roztworze wody z solą, w proporcji 2 łyżki soli na 250 ml wody, a odzyska dawny blask.

Sól świetnie usuwa plamy z wina. Poplamiony obrus posyp solą, a następnie namocz w zimnej wodzie przez pół godziny, a następnie wypierz. Poradzi sobie także z plamami krwi. Ubrudzoną rzecz namocz w zimnej wodzie z dodatkiem soli. Potem wypierz w maksymalnej możliwej dla danego materiału temperaturze. Doskonale usuwa pleśń z materiału. Daną rzecz namocz w soku z cytryny z dodatkiem soli, następnie zostaw na słońcu przez kilka godzin. Na koniec wypłucz.

Przy jej pomocy doskonale odświeżysz buty. Wsyp na kilka godzin do butów sól, a pozbędziesz się z nich wilgoci i przykrego zapachu.

Sól to doskonały sojusznik w dbaniu o czystość w domu. Jest tania i powszechnie dostępna. To doskonała alternatywa dla ekologicznego sprzątania. Przekonaj się o jej skuteczności i wszechstronności. Włącz ją jako środek wspomagający Cię w dbaniu o czystość w domu, a nie pożałujesz.

Praca w wakacje – jak ją zorganizować?

0

Wakacje to specyficzny czas dla wszystkich. Jedni decydują się na wymarzony urlop i wypoczynek, dla innych z kolei jest to świetna okazja, by zapewnić sobie dodatkową pracę. Z tej opcji korzysta coraz większa ilość osób, szczególnie studentów i uczniów szkół ponadgimnazjalnych – jest to szansa nie tylko na zarobienie dodatkowych pieniędzy, ale również na zdobycie cennego doświadczenia, które w późniejszym czasie może być nam bardzo przydatne. Gdzie i w jaki sposób zatem szukać wakacyjnej pracy?

ZOBACZ TEŻ