szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (3018)

data publikacji: 2009-09-16

Lucas a'la Vinci

Kenneth Colley i Richard LeParmentier - wywiad

NajwiÄ™kszÄ… popularność przyniosÅ‚y im role imperialnych admirałów w gwiezdnej sadze George'a Lucasa. Ale Kenneth Colley i Richard LeParmentier brali udziaÅ‚ w wielu innych znanych produkcjach kinowych i telewizyjnych. Z aktorami rozmawialiÅ›my w Toruniu, podczas zlotu fanów „Gwiezdnych Wojen", na którym goÅ›cili w minionÄ… sobotÄ™.

zdjęcia: Grzegorz Olkowski, Toruń
zdjęcia: Grzegorz Olkowski

Kenneth Colley zagraÅ‚ w 121 filmach i serialach telewizyjnych. MiÄ™dzy innymi Jezusa w stworzonym przez grupÄ™ Monty Pythona „Å»ywocie Briana" oraz puÅ‚kownika Kontarsky'ego w filmie Clinta Eastwooda „Firefox".

Dla Richarda LeParmentier „Gwiezdne Wojny" byÅ‚y trzecim filmem. Później zagraÅ‚ jeszcze w 50 produkcjach amerykaÅ„skich i angielskich, takich jak: „Supermen II", „Kosmos 1999", „Kto wrobiÅ‚ królika Rogera".

cowtoruniu.pl: CzÄ™sto zdarza siÄ™ wam spotykać z fanami „Gwiezdnych Wojen" i wspominać realizacjÄ™ tego filmu?

Richard LeParmentier: Bardzo często bierzemy udział w takich spotkaniach. Mamy różne wspomnienia, większość z nich dotyczy strony technicznej filmu. Stosowane ponad 30 lat temu rozwiązania do dziś wszystkich interesują. Dzielimy się takimi tajemnicami bardzo chętnie. Spotkania z aktorami George'a Lucasa, to zazwyczaj popularny punkt imprez.

cwt: Gdzie najczęściej jeździcie?

Kenneth Colley: Najwięcej takich spotkań odbywa się w Stanach Zjednoczonych, ale także w Anglii i Francji.

cwt: O co najczęściej pytają was fani?

Kenneth: O efekty specjalne, które byÅ‚y wówczas wymyÅ›lane specjalnie na potrzeby tego filmu. Ale czÄ™sto fani nie zadajÄ… wcale pytaÅ„. O „Gwiezdnych Wojnach" wiedzÄ… tyle, że zazwyczaj to oni mówiÄ… nam, co robiliÅ›my na planie a czego nie. Dla nich najważniejsze sÄ… zdjÄ™cia i autografy.

Kenneth Colley
Richard LeParmentier

cwt: Jak zaczęła się wasza współpraca z Georgem Lucasem i co spowodowało, że była kontynuowana przez kolejne epizody?

Kenneth: Po udanym wystÄ™pie w „Imperium Kontratakuje" w 1980 roku okazaÅ‚o siÄ™, że moja rola AdmiraÅ‚a Pietta wypadÅ‚a bardzo dobrze. Lucas przewidziaÅ‚ oczekiwania widzów i zaproponowaÅ‚ mi kontynuacjÄ™ roli w „Powrocie Jedi". AdmiraÅ‚ jest oficerem imperialnej marynarki i peÅ‚ni sÅ‚użbÄ™ na Gwiezdnym Super Niszczycielu „Egzekutor". WykorzystujÄ…c niepowodzenia innych, sprytnie pnie siÄ™ po szczeblach kariery. Nie mogÅ‚em Lucasowi odmówić, kiedy zÅ‚ożyÅ‚ mi takÄ… ofertÄ™. Tym bardziej, że czuliÅ›my od poczÄ…tku, że uczestniczymy w czymÅ› nie tylko nowym, ale szczególnym. OkazaÅ‚o siÄ™ przy okazji, że najwiÄ™kszÄ… siłą sÄ… fani, a nie Moc. Bez nich nie byÅ‚oby nas tutaj.

Richard: Na pierwszym castingu w Los Angeles, powierzono mi jakąś mało znaczącą rólkę, którą z mety odrzuciłem. Po miesiącu odezwał się telefon od producentów z propozycją zagrania Admirała Mottiego, imperialnego oficera, który wierzy bardziej w potęgę Gwiazdy Śmierci, niż w siłę Mocy. Ta rola była dużo bardziej rozbudowana, więc ją przyjąłem.

cwt: A dziś, po tylu latach, które minęły od realizacji tego filmu, co najczęściej wspominacie?

Kenneth: To byÅ‚a zupeÅ‚nie inna produkcja, która nie opieraÅ‚a siÄ™ na efektach wygenerowanych przy pomocy komputera. Przebywanie na planie „Gwiezdnych Wojen" to jakby przebywanie w warsztacie Leonarda da Vinci. Tam wszystko powstawaÅ‚a na bieżąco, przy nas i na naszych oczach. Wszelkie nowinki wymyÅ›lane byÅ‚y na kolanie. Nie zależnie od tego, jak dużym obiektem dysponowaliÅ›my, technika która miaÅ‚a ująć go na ekranie, opracowywana byÅ‚a do każdego osobno. CiÄ…gle wiÄ™c proponowano Lucasowi co innego.

cwt: Późniejsze epizody nakręcone zostały na blue boxie. Reszta efektów to już dzieło komputerowca. To starta dla tego filmu?

Kenneth: To nie było dobre rozwiązanie ale w dzisiejszych czasach konieczne. Tak się robi dziś filmy. Efekty wyglądają jednak na spłaszczone i dwuwymiarowe, nie mają w sobie życia jakie było w nich kiedyś.

Richard: Zabawne, że Gwiazdy Śmierci nie zobaczyłem w czasie całej realizacji. Dopiero podczas premiery filmu mogłem podziwiać jej ogrom. Makieta, która była użyta do realizacji tych zdjęć była budowana w innym studio. Jedynym efektem, który widziałem podczas kręcenia moich scen było niszczenie planety Alderan.

 

 

Kenneth: ZresztÄ… z tymi modelami, to byÅ‚a niesamowita sprawa. Pierwsza scena, którÄ… widać w „Nowej Nadziei" oczarowaÅ‚a mnie do tego stopnia, że trudno byÅ‚o mi uwierzyć, że zarejestrowana zostaÅ‚a z użyciem modelu, który miaÅ‚ cztery metry dÅ‚ugoÅ›ci. To byÅ‚a wÅ‚aÅ›nie siÅ‚a starych epizodów, za pomocÄ… takich precyzyjnie wykonanych modeli mogliÅ›my pokazywać te sceny.

cwt: Co jest dla was najwiÄ™kszÄ… wartoÅ›ciÄ… „Gwiezdnych Wojen"?

Kenneth: Stworzona została cała magia, w której tak duże rzesze fanów na całym świcie, mogli i mogą nadal brać udział. To jest pewien rodzaj wspólnoty. Ten świat stworzony został dla nich, teraz w nim żyją, korzystają z niego. Mają swoje gry, komiksy, portale. Ten świat należał i nadal należy do nich.

cwt: I do tego łączy pokolenia!

Richard: Tego akurat nikt nie przewidziaÅ‚. Wiadomo byÅ‚o, że film odniesie sukces. ByÅ‚ swego rodzaju nowoÅ›ciÄ… na dużym ekranie. Ale, że jego siÅ‚a przetrwa tak dÅ‚ugie lata? Tego nikt siÄ™ nie spodziewaÅ‚. Spotykamy ojców z dziećmi, ale też fanów, którzy opowiadajÄ… nam o swoich babciach zafascynowanych „Gwiezdnymi Wojnami". One też oglÄ…daÅ‚y nasz film!

Rozmawiała: PIGMEJKA

 


kategorie: Wywiady

reklama:

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej (tylko czerwone znaki)



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
polecamy...

polecamy

ANEW Sp. z o.o. - SUPER DYWANY
Bukowa
87-148 Papowo Toruńskie-Osieki
603 922 908

więcej informacji...

reklamy

poczytaj...
reklama

© Co w Toruniu? 2012 - portal miasta ToruÅ„
obserwuj nas: