szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (3041)

data publikacji: 2011-01-23

Zagadkowo w Hipisówce

Zagadka - wywiad z wokalistą zespołu i fotorelacja z kręcenia teledysku

Przed tygodniem w klubie Hipisówka toruński zespół Zagadka promował teledysk do swojej piosenki „Jeść mi się chce". Było dużo śmiechu, śpiewu i pozytywnego grania. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z kręcenia teledysku i przeczytania wywiadu z wokalistą zespołu.

Marcin (Pulek) Pulkowski (z prawej) / Zdjęcia: Katarzyna Pisarczyk i Krzysztof Dziadowiec, Toruń
Marcin (Pulek) Pulkowski (z prawej) / Zdjęcia: Katarzyna Pisarczyk i Krzysztof Dziadowiec

Przygotowały: Katarzyna Mordalska i Joanna Dziadowiec

cowtoruniu.pl: Skąd pomysł na tak zagadkową nazwę zespołu? Jaki jest sposób na odgadnięcie muzycznej zagadki?

Pulek: Nazwę zespołu wybraliśmy w demokratycznym głosowaniu. Było kilka propozycji, a tę konkretnie wymyślił Sjuta (gitarzysta). Na początku wydawała mi się trochę infantylna, ale z czasem zacząłem się do niej przekonywać. Po czasie muszę powiedzieć, że jest bardzo trafiona i pasuje do nas. Jesteśmy zagadkowym zespołem i chyba trochę jesteśmy tak właśnie odbierani. Dla nas samych zagadką jest jak się to wszystko dalej potoczy. Aby odkryć sekret Zagadki, trzeba koniecznie przyjść na koncert i posłuchać naszej muzyki. Jeśli ktoś jest fanem polskiego rocka na pewno nie wyjdzie z takiego koncertu zawiedziony.

cwt: W Waszym repertuarze znajdują się dwa covery: Davida Bowie i Republiki. Czym podyktowany jest ten wybór?

Pulek: Jeśli chodzi o granie coverów to prawda jest taka, że staramy się ich nie grać. W każdym razie nie za dużo. O wiele trudniej jest zdobyć serca publiczności grając własne kawałki niż piosenki, które wszyscy znają. Można to łatwo zaobserwować na koncertach; kiedy leci cover ludzie zaczynają się bawić i tańczyć. Pójście taką właśnie drogą jest na pewno łatwiejsze. My wybraliśmy dla siebie trudniejszą drogę. Chcielibyśmy, aby ludzie docenili Zagadkę za jej twórczość, muzykę, teksty... Nie wszystkim to się podoba, a publiczność często domaga się coverów. Trudno, u nas za dużo ich nie usłyszycie. Staram się za to pisać teksty wpadające w ucho i jasne dla ludzi. Kiedy po drugim piwie zaczynają śpiewać je ze mną, to już jest dobrze... Ostatnio napisałem kilka własnych tekstów po polsku do muzyki Faith No More, Radiohead i Red Hot Chili Peppers. Kto wie, może to będzie właśnie nasz sposób na covery? Zobaczymy.

cwt: Jak zaczęła się Wasza współpraca z włoskim gitarzystą Davide Jori?

Pulek: Dwa lata temu, po kilkunastoletniej przerwie, wzięło mnie znowu na granie. Zaczęliśmy ze Sjutą rozglądać się za jakimś zespołem. Spotkałem przypadkowo naszego byłego już basistę Bociana, który przyprowadził nas na próbę zespołu Flu, w którym oprócz perkusisty Albinosa, Davide grał i śpiewał swoje piosenki w języku włoskim i angielskim. Oni od jakiegoś czasu potrzebowali zmiany i akurat my się napatoczyliśmy. I tak powstała właśnie Zagadka. W każdym razie coś zupełnie innego niż wcześniejsze Flu. Włoski rock był dla ludzi zjawiskiem bardzo egzotycznym i często dziwnie postrzeganym. Zagadka to rock z polskimi tekstami. Muzyka wymyślana w większości przez Davide daje sporo melodyjności, a gitara Sjuty - ciekawego brzmienia. Bociana w zespole zastąpił Marek Wandzioch z Gribojedow. Ze mną na wokalu mamy aktualny skład Zagadki. Z Davide bardzo szybko znaleźliśmy wspólny język i dobrze nam się pracuje. Dla mnie to taki prawdziwy wirtuoz na obczyźnie. Aby się odnaleźć w nowym kraju, zaczął tworzyć muzykę i znalazł tutaj sposób na wyrażenie swoich emocji. Na pewno jest ponadprzeciętnym talentem, multiinstrumentalistą, potrafi zagrać prawie na wszystkim, do tego ma słuch absolutny.

 

 

cwt: Niebawem wydajecie płytę...

Pulek: To nie będzie płyta, tylko EPka. To takie pół płyty, z sześcioma utworami demo i teledyskiem. Na pierwszą płytę będziecie musieli jeszcze trochę poczekać. Nie chodzi tu o ilość piosenek, bo materiał mamy prawie na dwie płyty, ale raczej o właściwy moment. Chcemy żeby była to rzecz przemyślana, a nasz zespół też ma jeszcze wiele do poukładania. Myślę, że nie ma co się spieszyć. Szukamy na razie osoby, która wzięłaby nas "pod opiekę". Kogoś, kto z boku i w sposób obiektywny mógłby nam podpowiedzieć co zmienić, żeby było jeszcze lepiej. Taka osoba na pewno by się przydała. Ja sam pewnie bym się do tego nadawał, bo wcześniej zajmowałem się tego typu sprawami, ale w branży sportowej. Nie jestem jednak w stanie pogodzić funkcji managera z rolą wokalisty. Nie mogę być w dwóch miejscach jednocześnie.

cwt: Co uważacie za swój największy dotychczasowy sukces?

Pulek: Nie istniejemy długo w światku muzycznym. Można powiedzieć, że dopiero w nim raczkujemy, przynajmniej tak jest ze mną. Zagadka niedawno obchodziła rok swojego istnienia, wcześniej pracowaliśmy nad materiałem żeby grać niezależne koncerty. W międzyczasie otrzymaliśmy nagrodę na festiwalu KATAR 2010 za najlepszą piosenkę ("Jeść mi się chce"). To właśnie do niej nakręciliśmy teledysk. Dużo zabawy było też przy robieniu piosenki dla Jacka Krzyżaniaka na zakończenie kariery. To z nią byliśmy przez jakiś czas kojarzeni. Na sukcesy Zagadki przyjdzie jeszcze czas, podchodzimy do tego spokojnie.

cwt: Macie jakiś sposób na to, by po nagraniu płyty Waszą muzykę poznała cała Polska? Czym chcielibyście zaskoczyć?

Pulek: Jesteśmy już dużymi chłopcami i nie mamy wielkich marzeń czy nadziei na ogromny sukces komercyjny. Oczywiście chcielibyśmy aby wszystko szło do przodu, ale jesteśmy też przygotowani na porażki. Trochę już w życiu przeszliśmy i wiemy, że czasem lepiej twardo chodzić po ziemi. Chcielibyśmy grać jak najwięcej koncertów dla ludzi i bawić się przy tym jak najlepiej. W Polsce dość trudno załatwia się koncerty za pieniądze, jeśli nie jest się znanym artystą. Nasza muzyka adresowana jest raczej do ludzi dojrzałych, z bagażem życiowych doświadczeń. Każdy odnajdzie w naszych tekstach cząstkę siebie, a muzyka pozwoli mu to lepiej poczuć. Specjalnych sposobów na promowanie naszej muzyki też nie szukamy, ale jeśli pojawi się jakaś szansa to na pewno z niej skorzystamy. Jeśli robisz coś dobrze to powinno obronić się samo. Zanim nagramy duży album na pewno będziemy chcieli znaleźć jakiegoś dobrego producenta, który pomoże nam zweryfikować pomysły. Możemy jednak obiecać, że zaskoczymy, i to nie raz!

 


kategorie: Wywiady Video

reklama:

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej



komentujkomentarze internautów:

~m
2011-01-23 20:25
* re: Zagadkowo w Hipisówce   (+odpowiedz)
zajebiście chłopaki! :) pozdro
 
polecamy...

polecamy

Studio Mebli Kuchennych "A.E.G."
Lelewela 33
87-100 Toruń
056 623-33-88

więcej informacji...

reklamy

poczytaj...
poradnik (75)
recenzje (90)
wywiady (106)
sport (677)
warto wiedzieć (368)
galerie (197)
reklama

© Co w Toruniu? 2012 - portal miasta Toruń
obserwuj nas: