szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (3041)

data publikacji: 2011-01-18

Psychodela i flamenco

Thesis - wywiad z zespołem

W sobotę grupa Thesis promowała w Od Nowie swój debiutancki materiał „Channel 1". Album spotkał się z pozytywnymi recenzjami w branży muzycznej i wśród słuchaczy. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z koncertu i przeczytania wywiadu z zespołem.

Koncert zespołu Thesis w Od Nowie / zdjęcia: Kiko, Toruń
Koncert zespołu Thesis w Od Nowie / zdjęcia: Kiko

Wywiad z zespołem Thesis został przeprowadzony w klubie Od Nowa 15 stycznia 2011 r.

Rozmawia Ajka

cowtoruniu.pl „Channel 1" to interesująca mieszanka. Udało się Wam uzyskać psychodeliczno dołujący klimat całości, a jednocześnie stworzyć dzieło bardzo zróżnicowane... Czy takie było Wasze zamierzenie, czy po prostu tak wyszło?

Jerzy Rajkow-Krzywicki: Płyta jest bardzo przemyślana, ale spora część materiału pochodzi jeszcze sprzed powstania zespołu Thesis...

Łukasz Krajewski: Połowa płyty została stworzona przez Jurka i jego brata Janka wcześniej. Jakby na bazie tego materiału, koledzy dokooptowali sobie do zespołu kolejne osoby, które pasowały im do przyjętej stylistyki. Drugą połowę płyty robiliśmy już wspólnie.

cwt: Album został nagrany w połowie 2007 roku, natomiast ukazał się całkiem niedawno. Dlaczego tak długo to trwało?

J: Rozmawialiśmy z różnymi wytwórniami płytowymi na temat wydania tego materiału. Rezultat tych rozmów był dla nas na tyle mało satysfakcjonujący, że podjęliśmy decyzję o wydaniu płyty własnym sumptem, a w zasadzie o udostępnieniu jej w Internecie za darmo. Jedynie kolekcjonerskie wydanie wzbogacone o nagranie akustyczne z koncertu w warszawskiej Proximie jest sprzedawane. Zależało nam na dobrej dystrybucji, a ponieważ to nasza debiutancka płyta, żadna z wytwórni, z którymi rozmawialiśmy nie była nam w stanie tego zapewnić.

cwt: Udostępnienie albumu w Internecie do pobrania za darmo było dobrym ruchem?

Ł: Tak. Pozwoliło nam to dotrzeć do większej ilości ludzi. Byliśmy debiutującym zespołem, chodziło nam o to, by stworzyć bazę odbiorców, po prostu trafić do możliwie największej ilości osób, niekoniecznie na tym zarabiając. To się udało, bardzo dużo ludzi ściągnęło ten album i teraz kojarzy zespół. A to był nasz cel.

cwt: Czy z perspektywy czasu coś byście w tym materiale zmienili?

Ł: Oczywiście. Chyba żaden artysta nie jest w stu procentach usatysfakcjonowany z tego co zrobił. Szczególnie, że ta pierwsza płyta została wydana za nasze pieniądze, mieliśmy zatem nad sobą jakiś bat finansowy, który nas ograniczał czasowo.

J: Nad niektórymi rzeczami fajnie byłoby posiedzieć trochę dłużej. Inna sprawa, że stylistycznie kroczymy już w nieco innym kierunku.

Ł: Podejrzewam, że gdybyśmy teraz tworzyli ten album i mieli do wyboru nowe i stare kawałki, część tych starszych wypadłaby jako mniej do nas pasujące.

cwt: Jak powstała nazwa Waszego zespołu i w jaki sposób nawiązuje do muzyki, którą tworzycie?

J: Do muzyki nie nawiązuje w żaden sposób. Po wcześniejszych doświadczeniach doszliśmy do wniosku, że potrzebna jest nam nazwa, która będzie łatwa do przedyktowania, w miarę krótka, zwięzła i klimatycznie pasująca do tego, co chcemy oddać naszą muzyką. Chcieliśmy uniknąć takiego problemu, że np. nazwiemy się „woda", a za jakiś czas będziemy ewoluować w stronę „ognia" i nazwa przestanie do nas pasować. Nazwa Thesis pasuje do wszystkiego, co planujemy zrobić i będzie pasowała nawet jeżeli za jakiś czas skręcimy w stronę jazzu albo rocka symfonicznego. Chodziło nam o nazwę odłączoną od tego co gramy, aby umożliwić sobie ewolucję w dowolnym kierunku.

cwt: Co myślicie o rosnącej popularności projektów akustycznych? Z tego co wiem, macie jeden taki koncert za sobą?

Ł: W sumie zagraliśmy dwa takie koncerty. Z naszego punktu widzenia to jest bardzo fajne doświadczenie, do którego podeszliśmy kreatywnie. Chcieliśmy odegrać nasze kawałki tak, by fajnie się ich słuchało, a jednocześnie by człowiek miał świadomość, że to jest cały czas ten sam utwór.

J: Naszych utworów elektrycznych nie przerobiliśmy na akustyczne jeden do jednego, w większości przypadków pozmienialiśmy aranżacje. Cięższy kawałek „Persephona", w wersji akustycznej nabrał stylu flamenco. Zupełnie inna bajka, ale tak wyszło w procesie tworzenia. Grając akustycznie, trzymamy się tej konwencji czerpiąc jednocześnie ze wszystkich stylów.

 

 

cwt: W jakich okolicznościach Wasza muzyka pojawiła się na składance Minimax Piotra Kaczkowskiego?

J: Gdy mieliśmy już nagrany materiał, postanowiliśmy wybrać dwa kawałki i wysłać do Piotra Kaczkowskiego. A nuż puści na antenie... Zdecydowaliśmy się na „ Persephonę" i „Like a Child". Piotr Kaczkowski uznał, że „Like a Child" jest wystarczająco dobry i napisał do nas. Wiadomo, to legenda polskiego radia, obecność na jego składance jest dla nas wielkim wyróżnieniem. Tym bardziej, że konkurencja była ogromna, nadesłano ponad dwa tysiące utworów, z tego tylko kilkanaście trafiło na płytę. Bardzo nas to podbudowało i utwierdziło w przekonaniu, że obraliśmy właściwy kurs.

cwt: Kto jest autorem tekstów? Co je inspiruje?

J: Teksty pisze Łukasz. Najpierw powstaje muzyka, tekst jest dopełnieniem klimatu.

Ł: Teksty muszą wpasować się w ramy jakie kreśli muzyka. To są dwie płaszczyzny, które się uzupełniają. A inspiruje mnie życie.

cwt: Kiedy druga płyta?

J: Planujemy dobrze się do tego przygotować. Może uda się do wakacji. Do tego czasu podejmiemy decyzję, czy ta płyta będzie także dostępna za darmo w Internecie.

Ł: Chcemy żeby był to album bardziej spójny, zarówno pod względem stylistycznym, jak i treściowym. Bardziej liryczny a mniej muzyczny. Myślimy czy nie nagrać równolegle płyty w wersji elektrycznej i akustycznej. Tak, by ta druga była luźnym podejściem do tej pierwszej, by teksty się zgadzały, klimat się zgadzał, ale żeby środki wyrazu były zupełnie dowolne.

cwt: Życzymy powodzenia i dziękujemy za rozmowę.

 


kategorie: Wywiady Muzyka Koncerty

reklama:

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
polecamy...
reklamy

poczytaj...
poradnik (75)
recenzje (90)
wywiady (106)
sport (677)
warto wiedzieć (368)
galerie (197)
reklama

© Co w Toruniu? 2012 - portal miasta Toruń
obserwuj nas: