szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (3295)
zdrowie wywiady SPORT rekreacja

Zdrowy jak torunianin

Siłownie, kluby fitness, baseny. Jogini, akupunkturzyści, bezkrwawi chirurdzy. O historii, teraźniejszości i przyszłości trwającej właśnie kampanii „Miesiąc dla zdrowia" rozmawiamy z Ryszardem Kowalskim, prezesem toruńskiego oddziału Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej i organizatorem akcji.

, Toruń

Na temat

Szczegółową rozpiskę odbywających się w ramach "Miesiąca dla zdrowia" zajęć można znaleźć w naszym dziale IMPREZY

 

cowtoruniu.pl: Jakie są główne założenia kampanii „Miesiąc dla zdrowia"?

RYSZARD KOWALSKI: Jest to kampania prozdrowotna wymyślona przez toruński TKKF. Łączy trzy czynniki: promowanie zdrowia, popularyzacje działań naszego towarzystwa oraz biznes. Z jednej strony chcemy dać mieszkańcom możliwość korzystania z różnego rodzaju form aktywności fizycznej. Z drugiej strony chcemy uświadomić torunianom jakie korzyści wynikają z takiej właśnie aktywności ruchowej. Jeżeli chodzi o czynnik biznesowy to poprzez tę kampanię chcemy namawiać ludzi do korzystania z klubów fitness, siłowni, basenów, aby w ten sposób dbali o zdrowie. To są trzy przyczyny dla których zaczęliśmy organizować „miesiąc dla zdrowia".

CwT: Jak często wypada taki zdrowy miesiąc?

RK: U nas w Toruniu organizujemy go dwa razy w roku. W najbardziej newralgicznym okresie. Mianowicie w maju gdy przestawiamy swój organizm z zimy i wiosennego przebudzenia na aktywne lato (wtedy nasze zajęcia w przewadze odbywają się na zewnątrz), oraz na przełomie października i listopada, kiedy to przygotowujemy nasz organizm do zimowania. Wówczas większość zajęć odbywa się wewnątrz budynków.

CwT: Co jest takiego unikalnego w tej kampanii, że głośno o niej nie tylko w Toruniu?

RK: Nasz „miesiąc dla zdrowia" traktuje człowieka całościowo. Nie rozdrabniamy się na poszczególne aspekty zdrowia człowieka. Działamy kompleksowo. W układaniu planu zajęć przyświeca nam stworzona przez Światową Organizację Zdrowia definicja. Według nich, zdrowie to dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny. Dlatego nasza kampania podzielona jest na 7 różnych grup. Każdemu dniu tygodnia odpowiada inna sfera zdrowego życia. Kampania trwa miesiąc co również nie jest przypadkiem. Stwierdziliśmy, że jest to wystarczająco długi okres czasu by każdy zainteresowany zdążył wziąć udział w zajęciach. Kiedyś robiliśmy takie jednodniowe akcje, ale nagminnie zdarzało się, że dzień po akcji ktoś dzwonił i pytał się kiedy będziemy coś organizować. Dlatego miesiąc to optymalny czas.

CwT: Czy mieszkańcy Torunia chętnie biorą udział w organizowanych zajęciach?

RK: Kampania cieszy się dużym zainteresowaniem. Podjęliśmy współpracę z klubami fitness, siłowniami itp. Dzięki temu, raz w tygodniu udostępniane są nam te miejsca bezpłatnie, z pełną obsługą. Nasza kampania ma duże wsparcie w mediach. Pisze się o nas sporo, co skutkuje ogromnym zainteresowaniem wśród mieszkańców. Nawet jeżeli ktoś nie skorzysta z naszej oferty to jednak zaczyna uświadamiać sobie, że aktywność fizyczna jest bardzo istotna. Obecnie, po około 15 latach prowadzenia tej kampanii, doszliśmy do tego że w miesiącu oferujemy około 2000 godzin różnorodnych zajęć. Jedynym naszym problemem teraz jest to, jak zwiększyć limity miejsc w klubach i gabinetach. Siłą rzeczy mieści się tam tylko określona ilość osób, a chętnych jest kilka razy więcej. Wprowadziliśmy nawet zapisy telefoniczne, w ten sposób już od września rozdzwaniają się telefony.

CwT: Takim lekko enigmatycznym hasłem z państwa oferty jest maraton na raty, co to takiego?

RK: Maraton na raty to między innymi pani Jadwiga Wichrowska, kobieta-legenda, która w swoim życiu przebiegła 100 maratonów. Oraz inni koledzy biegacze. Cała ta akcja polega na przebiegnięciu dystansu maratonu w miesiąc. Rozbijając go sobie na raty. Dziennie wychodzi to około 1,5 km. Na taki dystans stać prawie każdego.

CwT: Czy są jakieś szczególnie aktywne grupy wiekowe?

RK: Ostatnio zaczęliśmy zauważać wzmożone zainteresowanie naszymi zajęciami wśród osób starszych. Takich, które przeszły na emeryturę. Są to zazwyczaj osoby nadal sprawne fizycznie, z dużą ilością czasu wolnego i z unormowaną sytuacją rodzinną. Szczególnie naszą ofertą zainteresowane są kobiety w tym wieku.

CwT: Mówił Pan, że w kampanii chodzi o podejście do człowieka całościowo. Czy zdarzyły się jakieś nieoczekiwane propozycje urozmaicenia akcji?

RK: W zeszłym roku zgłosiły się do nas panie manikiurzystki i fryzjerki, które oferowały swoje usługi za połowę ceny. Przy okazji „miesiąca dla zdrowia" oczywiście. My nie zamykamy się na żadną chęć wzięcia udziału w kampanii. Oczywiste jest, że gdy kobieta czuje się piękna, ma przez to lepsze samopoczucie psychiczne i dzięki temu jest zdrowsza. Wychodzimy z założenia, że wszystko co zawiera się bezpośrednio lub pośrednio we wspomnianej wcześniej definicji zdrowia jest warte uwagi. Na tej samej zasadzie w naszych szeregach gościli już bioenergoterapeuci, akupunkturzyści, jogini a nawet pan, który przeprowadzał bezkrwawe operacje. Chociaż przyznam, że zanim zgodziliśmy się na udział osób od medycyny niekonwencjonalnej, najpierw skonsultowaliśmy się z lekarzem. Lekarz powiedział nam, że ten rodzaj zabiegów nie koniecznie pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi.

CwT: Jak przebiega państwa współpraca ze służbą zdrowia?

RK: Na początku kierowaliśmy ofertę do instytucji, które promują aktywny tryb życia. Jednak w pewnym momencie uznaliśmy, że rozwój badań profilaktycznych jest niezmiernie istotny. Wysłaliśmy naszą ofertę do państwowej oraz prywatnej służby zdrowia i zostaliśmy niezmiernie miło zaskoczeni. W tym roku około 50% naszej działalności to usługi służby zdrowia.

CwT: A cóż to takiego te zielone recepty?

RK: Taką receptę dostać można od lekarza. Są to stworzone przez nas ulotki, na których opisane są poszczególne dni tygodnia naszej kampanii. W ten sposób, gdy lekarz widzi, że pacjent potrzebuje porady jak walczyć ze stresem, daje mu piątkową zieloną receptę z konkretną ofertą.

CwT: Czy próbują państwo rozszerzać swoją akcję na inne miasta w Polsce?

RK: Owszem, od około 5 lat staramy się promować „Miesiąc dla zdrowia" w innych miastach. W zeszłym roku w maju zgłosiło się prawie 70 miast. Nie robią tego aż z takim rozmachem jak my, ale działają jak mogą. Zupełnie jak my na samym początku. W zeszłym roku dostaliśmy dotację z Ministerstwa Sportu i Turystyki na promocję akcji. Wydrukowaliśmy za to plakaty, foldery reklamowe i rozsyłaliśmy do innych organizatorów. Powoli będziemy starać się rozszerzać akcję na całą Polskę. Nie ukrywam, że dążymy do tego, by za kilka lat w miesiącu maju codziennie teleekspres zaczynał się od słów: „Dzień dobry, jesteśmy w miesiącu dla zdrowia, łączymy się z Toruniem...". Promujemy naszą kampanię również w Europie. Nasz TKKF należy do europejskiego stowarzyszenia Organizacji Sportu dla Wszystkich. Ostatnio umieściliśmy na ich stronie ogłoszenie o „Miesiącu dla zdrowia" i już dostaliśmy odzew z kilku państw, min. Hiszpanii i Portugalii. Są tam osoby zainteresowane by u siebie również coś takiego zorganizować. Cały czas marzy nam się, by nasz „miesiąc dla zdrowia" stał się kampanią ogólnoświatową. Bo warto promować zdrowie i aktywność fizyczną.

zdjęcia ze zdrowej niedzieli na Barbarce

data publikacji: 2008-10-28


reklama:

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing ← przepisz tekst z obrazka po lewej



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
ostatnio dodane
pokaż wszystkie artykuły

Bankowy rabuś zatrzymany
Zatrzymano podejrzanego o napad na bank przy ul. Szosa Chełmińska
Na seminarium z Policją
Policja zaprasza na seminarium o bezpieczeństwie w ruchu drogowym
Tragiczny wypadek na Szubińskiej
Po zderzeniu z ciężarówką zginął kierowca osobowego citroena
Gladiatorzy ośmiokątnej klatki

IV Gala XCage [zapowiedź]


Skok do pierwszej dziesiątki

9. miejsce UMK w rankingu polskich uczelni


Atak na autobus
Policja zatrzymała 19-latka podejrzanego o udział w chuligańskim zbiegowisku
Obyś żył w przejściowych czasach

Andrzej Smolik [wywiad]


Starcie tytanów

Avengers [recenzja]



polecamy...

polecamy

Pierogarnia Stary Toruń
Most Pauliński 2-10
87-100 Toruń
056 621-10-46

więcej informacji...

reklamy


poczytaj...
poradnik (77)
recenzje (96)
wywiady (117)
sport (738)
warto wiedzieć (385)
galerie (203)
reklama

© Co w Toruniu? 2012 - portal miasta Toruń
obserwuj nas: