szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (3018)

data publikacji: 2010-06-28

Z hologramem za pan brat

Operacja Slapstick - Instytut B61

Instytut B61 po raz kolejny zaskoczył zwiedzających swoją pomysłowością, nowatorskim podejściem do sztuki oraz absurdalnym żartem. Tym razem, w związku z odbywającym się w naszym mieście Festiwalem Tofifest pracownicy instytutu na tapetę wzięli sztukę filmową.

zdjęcia: Piotr Dziadura, Toruń
zdjęcia: Piotr Dziadura

Operacja Slapstick, bo taki kryptonim nosiła akcja, to wędrówka po eksperymentalnym laboratorium, gdzie tworzy się filmy metodą chronometrażową.

Do laboratorium zgromadzonych na parkingu CSW ciekawskich dowoził specjalny autobus. Po sprawdzeniu biletów, zajmowali miejsca w całkowicie zaciemnionym pojeździe, który po kilkunastu minutach jazdy (i kilkudziesięciu zakrętach, po których wszyscy się pogubili) dotarł na miejsce. Do roli przewodników, instytut wyznaczył hologramy pracowników laboratorium, które do złudzenia przypominały niektórych toruńskich aktorów.

Panowie w białych fartuchach, elegancko wygoleni i z pomalowanymi na blado twarzami, zgrabnie odgrywali swoje hologramy - niemowy. Oprowadzali włączając przy każdym postoju nagranie z wytłumaczeniem kolejnych etapów powstawania filmu technologią chronometrażu filmowego.

Atrakcji było dużo więcej. Mogliśmy zobaczyć między innymi śpiącego człowieka, któremu wiercono nad głową, obejrzeć nieco słabe instalacje świetlne w postaci oświetlonych rurek. Uczestnikom wycieczki zrobiono też grupowe zdjęcie przy akompaniamencie samplerów. Potem odbył się pokaz laserów i dymu wraz z koncertem, któremu wtórowali panowie bujający głośnikami. Wycieczka wysłuchała również występu młodej skrzypaczki.

Po tych wszystkich kulturalnych doznaniach wycieczka udała się do pokoju, w którym rozrzucone było mięso kury. Następnie puszczono film, który tłumaczył tę niecodzienną scenerię. Widać było na nim jak pracownicy instytutu wkładają w kurę z supermarketu dynamit, który wybucha i przepięknie dekoruje otoczenie.

Na sam koniec uczestnicy wysłuchali koncertu carillonowego. Po czym wszyscy przeszli po rusztowaniach z ulicy do galerii klubu NRD i wreszcie stało się jasne gdzie tym razem ukryte zostało tajne laboratorium instytutu. Gdy jedna wycieczka kończyła zwiedzanie widać już było jak następni śmiałkowie podjeżdżają autokarem na tę niezwykłą wycieczkę. Jak do tej pory każde przedsięwzięcie Instytutu B61 to naprawdę fascynująca przygoda. I w ciemno mogę powiedzieć, że nie zabraknie mnie na każdej następnej akcji.

 


kategorie: Sztuka Recenzje

reklama:

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej (tylko czerwone znaki)



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
polecamy...

polecamy

FUNNY CLUB
Osadnicza
87-100 Toruń
697 705 757

więcej informacji...

reklamy

poczytaj...
reklama

© Co w Toruniu? 2012 - portal miasta ToruÅ„
obserwuj nas: