szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (3018)

data publikacji: 2010-02-03

Wszystko, co lubię w kinie

"Wszystko, co kocham" - recenzja filmu Jacka Borcucha

Najnowszy film Jacka Borcucha - „Wszystko, co kocham" - był jedną z najbardziej wyczekiwanych premier kinowych stycznia 2010. Obraz opowiada o młodości, muzyce, wolności, pierwszych miłościach, nastoletnim buncie, a gdzieś w tle przewija się wielka polityka.

, Toruń

Wszystko co kocham

  • reżyseria: Jacek Borcuch
  • scenariusz: Jacek Borcuch 
  • zdjęcia: Michał Englert 
  • muzyka: Daniel Bloom 
  • czas trwania: 95 minut

Dariusz Kędzierski

Głównym bohaterem jest 18-letni Janek (w tej roli Mateusz Kościukiewicz),wrażliwy chłopak który podkochuje się w koleżance ze szkoły - Basi  (Olga Frycz), a jednocześnie jest wokalistą kapeli o wdzięcznej, tytułowej nazwie „Wszystko, co kocham".

Największym marzeniem chłopaków z zespołu, tworzących też świetnie zgraną paczkę przyjaciół, jest występ na festiwalu piosenki w Kołobrzegu. Borcuch przedstawi nam również inne - dość stereotypowe - wątki.

Dorastający Janek, jak łatwo można się domyślić, nie będzie miał najlepszego kontaktu ze swoim ojcem. Konflikt rodzin i postaw w obliczu rozpoczynającego się stanu wojennego będzie rzutował na związek młodych, niczym walka Montecchich i Capulettich u Szekspira, a muzyka - przesycony ideałami wolności i niezrozumiały dla starszego pokolenia punk rock - nie spodoba się co najmniej kilku osobom, zmuszając do dokonywania trudnych wyborów.

Dlaczego więc całkowicie wybaczam i rozgrzeszam „Wszystko, co kocham" z tej niezbyt odkrywczej fabuły? Z kilku powodów. Primo - świetna gra aktorska. Młodzi aktorzy wypadają przekonująco i autentycznie. Kościukiewicz tworzy postać, której kibicujemy od pierwszej do ostatniej minuty, nawet gdy wiemy, że robi coś głupiego, np. kompletnie demoluje Wartburga za pomocą drewnianego kija do hokeja... Po drugie - niesamowity wręcz klimat, jak z kolorowej pocztówki. Polskie morze o każdej porze roku czy prawdziwa, szalona, bezwarunkowa i spontaniczna męska przyjaźń już dawno nie były tak pięknie sportretowane.

Można zarzucać, że te sceny były wyidealizowane - ale czy nasze wspomnienia z młodości właśnie takie nie są? Podsumowując - film jest tak nakręcony, że prawie czuć było morską bryzę i słychać szum fal w sali kina, co jest tym bardziej cenne, gdy patrzy się na mroźną pogodę w tym roku. Trzecim powodem dla którego, warto obejrzeć „Wszystko, co kocham" paradoksalnie jest scenariusz - mimo bardzo typowego początku, było kilka momentów, które zupełnie mnie zaskoczyły, nie spodziewałem się takiego rozwoju wypadków i dalszych perypetii. Film nie jest więc do końca przewidywalny.

 

 

Oczywiście, nie ma róży bez kolców, nie obyło się bez kilku potknięć. Szedłem do kina, wiedząc już z zapowiedzi, że film ma świetną ścieżkę dźwiękową w wykonaniu zespołu Dezeter - ostatecznie okazało się, że tej muzyki jest przeraźliwie mało. W filmie znalazło się raptem kilka scen występów tytułowego zespołu. Wydaje mi się też, że niektóre sceny, choć piękne i pocztówkowe - to jednak były trochę przydługie. Kąpiel przyjaciół w morzu, ich gra w hokeja itp. - moim zdaniem spokojnie można było te budujące nastrój przerywniki nieco skrócić.

Podsumowując, „Wszystko, co kocham"  jest piękną, czasem śmieszną, czasem wzruszającą i bardzo kolorową opowieścią o trudach młodości. Film pokazuje, że mimo iż żyjemy w kompletnie innym świecie - nie musimy zbierać kartek na zakup paczki „klubowych", a po ulicach nie jeżdżą transportery opancerzone, to cała reszta pozostała taka sama.

Dorosłość nadal jest trudna, życie ciągle wymaga wielkich decyzji, trudnych wyborów -  obraz Borcucha jest bardzo aktualny. Jeśli jeszcze nie widzieliście „Wszystko, co kocham" to polecam wizytę w kinie - mimo iż w filmie nie pada ani jeden strzał, nie ma zjawiskowego 3D, świetnych efektów czy wielkich pościgów, to okazuje się, że polskie kino potrafi bawić w sposób lekki, przyjemny, a jednocześnie inteligentny.


kategorie: Recenzje

reklama:

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej (tylko czerwone znaki)



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
polecamy...
reklamy

poczytaj...
poradnik (74)
recenzje (89)
wywiady (104)
sport (669)
warto wiedzieć (367)
galerie (197)
reklama

© Co w Toruniu? 2012 - portal miasta Toruń
obserwuj nas: