szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (3018)

data publikacji: 2009-12-14

Stocznia zatrzymała zwycięski rajd TKH

HOKEJ: Stoczniowiec vs TKH 5:2

Nie udał się rewanż hokeistom TKH Nesta Toruń za dwie ostatnie porażki w Gdańsku. W niedzielę na Tor-Torze zawodnicy Stoczniowca wygrali 5:2.

 

, Toruń

Wojciech Wiśniewski

Torunianie do derbowego spotkania przystąpili osłabieni brakiem kontuzjowanego Jermu Porthena oraz Piotra Winiarskiego, który przebywa na zgrupowaniu kadry dwudziestolatków. Z tej samej przyczyny w Stoczniowcu brakowało Arona Chmielewskiego, strzelca zwycięskiej bramki z poprzedniego spotkania.

Mecz rozpoczął się kapitalnie dla torunian. Zoltan Kubat z bliska dobił strzał Arkadiusza Marmurowicza i od drugiej minuty TKH prowadził 1:0. Na ławce kar przebywał Paweł Benasiewicz.

W piątej minucie szansę na wyrównanie mieli goście. Lewą stroną uciekł Milan Furo, ale strzał słowackiego napastnika Stoczniowca minął słupek bramki gospodarzy. Kolejną doskonała okazję na wyrównanie goście mieli w 9 minucie. Przez ponad minutę grali w podwójnej przewadze. Strzałami z dystansu Michała Plaskiewicza nękał Bartłomiej Wróbel, ale toruński golkiper spisywał się bez zarzutu.

Chwilę później torunian dwukrotnie uratował ratował słupek - najpierw po uderzeniu z dystansu Mateusza Rompkowskiego, a chwilę później po strzale z bliska Josefa Vitka.

W 12 minucie goście wreszcie dopięli swego. Po akcji lewą stroną Wojciecha Jankowskiego krążek znalazł się w toruńskiej bramce. Popularny "Jankes" posłał "gumę" między parkanami Plaskiewicza.

Torunianie tuż przed końcem pierwszej odsłony przeprowadzili jednak skuteczną kontrę. Jacek Dzięgiel podał do wjeżdżającego Łukasza Chrzanowskiego, a środkowy trzeciej formacji trącił tylko krążek. który wylądował w bramce gości.

Od początku drugiej tercji do zdecydowanych ataków przystąpili goście. W 21 minucie Wojciech Jankowski strzelił nad bramką. Chwilę później blisko pokonania Plaskiewicza był Wróbel. W 25 minucie goście wyrównali. Kapitalną asystą popisał się Roman Skutchan, a gola zdobył Jarosław Rzeszutko.

W kolejnych minutach na tafli dominowali goście. W 26 minucie strzał Josefa Vitka na linii bramkowej zatrzymał Plaskiewicz. W 34 minucie goście przeprowadzili zabójczą kontrę podczas gry w osłabieniu. Krążek po strzale Wróbla odbił toruński bramkarz a z dobitką zdążył Vitek i goście objęli prowadzenie 3:2.

Do końca tercji wynik nie uległ zmianie, ale zdecydowaną przewagę mieli hokeiści znad morza. Po upływie kilkunastu sekund trzeciej odsłony goście blisko byli zdobycia czwartej bramki. W sytuacji sam na sam znalazł się Josef Vitek, ale lepszy okazał się Plaskiewicz.

Poza bramkarzem, torunianie grali bardzo słabo nie potrafiąc sforsować gdańskiej defensywy. W 46 minucie goście przeprowadzili kontrę, która skończyła się przypadkową bramką. Podanie spod bandy Krzysztofa Wróblewskiego przeciął Vladimir Buril i krążek wylądował za plecami Plaskiewicza.

Ta bramka zupełnie podcięła skrzydła gospodarzom, choć nadzieje TKH mógł przywrócić w 54 minucie Jarosław Dołęga. Skrzydłowy pierwszej formacji uciekł gdańskim obrońcom, ale w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Odrobnym.

W 57 minucie gdańszczanie zadali piąty cios. Milan Furo w zamieszaniu podbramkowym pokonał Plaskiewicza ustalając wynik spotkania na 5:2 dla Stoczniowca.

Mimo zwycięstwa niezbyt zadowolony z postawy drużyny Stoczniowca był kapitan gdańszczan Bartłomiej Wróbel: - Wygraliśmy zasłużenie, ale w dwóch pierwszych tercjach zagraliśmy słabo. W trzeciej odsłonie było już lepiej, kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Gra była szarpana, ale jesteśmy zadowoleni z wyniku. Przyznam, że trochę szkoda nam Torunia, wyszli z głębokiego dołka, byli już blisko czołówki, a teraz ich zatrzymaliśmy. Będą mieli ciężko by awansować do play-off.

A tak wypowiadał się po meczu trener TKH Tomasz Rutkowski" - Mecz rozstrzygnął się w drugiej tercji, dwa nieodpowiedzialne błędy spowodowały stratę bramki. Stoczniowiec załapał się do gry. W trzeciej tercji zbyt dużo było fauli, straciliśmy dwie bramki. Ogromnie żałuję tego spotkania.

 

TKH Nesta Toruń - Stoczniowiec Gdańsk 2:5 (2:1,0:2,0:2)

1:0 1:59 Kubat - Marmurowicz(5/4)

1:1 11:45 Jankowski - B.Wróbel

2:1 19:35 Chrzanowski - Dzięgiel - Koseda

2:2 24:13 Rzeszutko - Skutchan

2:3 33:54 Vitek - B.Wróbel(4/5)

2:4 45:12 Wróblewski

2:5 56:28 Furo - Steber - B.Wróbel(5/3)

TKH: Plaskiewicz - Talaga, Kubat, Marmurowicz, Bomba, Dołęga; Koseda, Lidtke, Bomastek, Dzięgiel,

Koivisto; Porębski, Buril, Chrzanowski, Kuchnicki, Minge; Pietras, Chyliński, Wieczorek.

Stoczniowiec: Odrobny - Mat.Rompkowski, Kostecki, Vitek, Rzeszutko, Skutchan; Smeja, Kwiecińśki, Furo,

B.Wróbel, Jankowski; Skrzypkowski, Benasiewicz, Steber, Ziółkowski, Wróblewski oraz Kabat. 

Sędziowie: Rokicki oraz Kolusz, Długi. 

Kary: 18 - 14

 

kategorie: Sport - Hokej Sport

reklama:

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej (tylko czerwone znaki)



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
polecamy...

polecamy

Salon zabaw dla dzieci STOKROPEK
Kosynierów Kościuszkowskich
87-100 Toruń
601 239 272

więcej informacji...

reklamy

poczytaj...
poradnik (74)
recenzje (89)
wywiady (104)
sport (669)
warto wiedzieć (367)
galerie (197)
reklama

© Co w Toruniu? 2012 - portal miasta Toruń
obserwuj nas: