artykuly (3018)data publikacji: 2009-12-11
PieniÄ…dze palÄ… siÄ™ na niebiesko
Przedostatnie kuszenie Billa Drummonda - wywiad
TÄ… sztukÄ… interesowali siÄ™ politycy, Narodowy Bank Polski i prokuratura. Po kilku tygodniach urzÄ™dniczych czynnoÅ›ci wyjaÅ›niajÄ…cych zapadÅ‚ „wyrok". Palenie pieniÄ™dzy na scenie teatralnej nie jest przestÄ™pstwem. SzaleÅ„stwo i prowokacja Billa Drummonda trwajÄ… w najlepsze na scenie Teatru W. Horzycy.
"Przedostatnie kuszenie Billa Drummonda" wraca na deski Teatru W. Horzycy. Można będzie obejrzeć je 17, 18, 19 i 20 grudnia o godzinie 18.00.
23 sierpnia 1994 r. Bill Drummond ze swoim przyjacielem, w obecności dwóch świadków, spalili milion funtów. Były to pieniądze zarobione przez zespół artysty podczas koncertów. Swój akt zarejestrowali na video. Później kilkakrotnie pokazywali go mieszkańcom Jury, Menchesteru, Belgradu i Glasgow, prowokując tym samym dyskusję na temat przyczyn tego szalonego gestu. W 1995 roku zawiesili swoją działalność. Dali nam 23 lata na przemyślenie ich gestu.
14 lat po tych wydarzeniach Marcin Wierzchowski realizuje spektakl „Ostatnie kuszenie Billa Drummonda", inspirowany tym gestem. Pierwsza część jest opowieÅ›ciÄ… o prawdzie, z którÄ… borykamy siÄ™ każdego dnia. Druga, jest już bardzo osobistym manifestem reżysera. Idziemy na niÄ… dobrowolnie, dokupujÄ…c w przerwie od aktorów bilet za 10 zÅ‚. Ta część trwa tylko chwilÄ™. Aktorzy liczÄ… pieniÄ…dze, ksiÄ™gujÄ…, dajÄ… reżyserowi. A on zapala ogieÅ„...
I tu pojawia się pytanie, czy reżyser mógł spalić prawdziwe pieniądze? Co czujemy, kiedy widzimy, jak nasza dycha płonie? Zniesmaczeni widzowie dzwonią do teatru, Jacek Kowalski, polityk PiS wysyła listy otwarte do władz miasta i województwa z prośbą o ukaranie dyrekcji za tak głupi spektakl. Prokuratura w Toruniu i oddział Narodowego Banku Polskiego są jednak zgodni. Na scenie teatralnej można palić pieniądze.
Pozostaje tylko jedno pytanie. To pytanie do reżysera.
cowtoruniu.pl: Dlaczego tak dosłownie nawiązujesz do gestu Billa Drummonda. Palisz na scenie prawdziwe pieniądze?
Marcin Wierzchowski: Nie mogłem zrobić inaczej. To jest spektakl o tym, ile kosztuje nas prawda i o wierności tej prawdzie. O tym, czy można być chrześcijaninem i nie podporządkowywać się nauce Chrystusa, czy można być przyzwoitym obywatelem i przymykać oczy na zło, jakie dzieje się za ścianą, czy można być artystą, który uzurpuje sobie prawo do mówienia o prawdzie, a jednocześnie nie dotykać ryzyka, które się w tym dotknięciu kryje. Jeżeli inspiracją dla mnie jest gest Billa Drummonda, który spalił milion funtów, to byłoby śmieszne gdybym próbował wykręcić się sianem przed dotknięciem tajemnicy i naśladowaniem tego gestu. Chcąc być wiarygodnym przed sobą i widzami, musiałem te pieniądze spalić naprawdę.
Ale czyje to sÄ… pieniÄ…dze?
Moje.
Jednak widzowie, oglądając przebieg Aneksu, nie wiedzą o tym. Dają pieniądze aktorom, oni na scenie je liczą, spisują protokół. Pieniądze trafiają w Twoje ręce, a ty je palisz. Dopiero na zakończenie pojawił się napis, że to Twoje pieniądze.
Fizycznie płonie dycha, którą widz dał aktorom. Dzięki temu w widzu coś się dzieje. Może jest wściekły, może rozbawiony, może doświadcza oczyszczenia albo skrajnej i negatywnej emocji? Ale ta emocja kieruje go gdzieś dalej. Stwarza mu szansę, aby pomyślał o swoim związku z pieniędzmi, o tym, czym jest pieniądz, jako banknot, dlaczego spalenie kasy okazuje się takim tematem tabu? Prowokuję go do tego w ten sposób. Po spektaklu, do kasy teatru, z mojej prywatnej kieszeni, trafia równowartość spalonej kwoty.
Ale i tak trudno oprzeć się wrażeniu, że to pieniądze publiczne, które można było przekazać na szczytny cel. Takie same reakcje były 14 lat temu, kiedy Bill Drummond pokazywał swój film.
Bill Drummond zamilkł na 23 lata. Te reakcje rzeczywiście się nie zmieniły. Wynika z tego, że 14 lat jest straconych, nie przemyśleliśmy tego gestu. To niezwykle ważne, aby rozmawiać na ten temat. Argumenty o głodnych dzieciach, szpitalach, są oczywiście słuszne, jednak wszystkie lokują się w przestrzeni materializmu. To mnie bardzo niepokoi. To, co duchowe, wykraczające poza materializm i w symboliczny sposób sprzeciwiające się materializmowi, jako wartości nadrzędnej, jest złe. Wynika z tego, że nie potrafimy wyskoczyć poza horyzont.
Przypomina mi się przypowieść z Biblii o kobiecie, która drogimi olejkami nacierała stopy Chrystusowi i wycierała je włosami. Reakcja była dokładnie taka sama. Zgorszenie, jak mogła tak drogi olejek wylać na stopy, skoro wokoło jest tylu biedaków. Trzeba było go sprzedać i pieniądze rozdać biednym.
To bardzo osobista interpretacja i osobisty manifest. Sam palisz pieniądze na scenie. Aktorów nie obciążasz tym gestem.
To ja jestem częścią przedstawienia i prowokacją do rozmowy o sztuce.
O przekraczaniu granic w sztuce?
Myślę, że nie przekroczyłem żadnej granicy, poza swoją własną. Jedyną granicą sztuki, jaką znam i wyznaję jest wolność drugiego człowieka i prawo do życia innych stworzeń. Jeżeli ktoś porównuje mój gest do dręczenia chomików przez hiszpańskiego hochsztaplera, to mnie to oburza i obraża. Bo tam igramy z życiem i zadajemy śmierć żywemu stworzeniu. A tu nikomu nic się nie dzieje. Tylko pieniądze palą się na niebiesko. To nie są publiczne pieniądze, tylko moje a saldo teatru rośnie. Pieniądze z Aneksu przechodzą do kasy teatralnej. Oddaję dokładnie taką wartość, jaką spalę na scenie. Tracę w tej sytuacji tylko ja.
Domyślam się, że to nie była łatwa decyzja. Co innego zrobić to raz, co innego zrobić to kilka razy. Jak długo można palić swoje pieniądze?
Długo zastanawiałem się nad tym, co robię. To rzeczywiście ryzyko finansowe, jednak dla mnie nie najważniejsze. Nie zastanawiałem się nad tym, czy bardzo zubożeję. Bałem się raczej, tego czy nie zamkną się przede mną drzwi do innych teatrów, czy nie zostanę uznany za wariata. Ale do tej pory nic takiego się nie zdarzyło. Zastanawiałem się, czy przestanę być uznawany za grzecznego, przyzwoitego i inteligentnego gościa. To nie była łatwa decyzja.
Show trwa, w grudniu kolejne spektakle. Dziś podjąłbyś taką samą decyzję?
Zdecydowanie tak. Niczego nie żałuję.
Rozmawiała: PIGMEJKA
Teatr
Wywiady reklama:
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2009-12-11 14:57
re: Pieniądze palą się na niebiesko (+odpowiedz) Protestuję! to jest oszustwo! na zdjęciu widać że na czerwono!!
2009-12-11 16:21
re: re: PieniÄ…dze palÄ… siÄ™ na niebiesko
(odpowiedz)
Była niebieska poświata, zapewniam, ale trudno ją uchwycić na fotce. Po 5 dyszce zaprzestaliśmy eksperymentów ;)
ostatnio dodane
pokaż wszystkie artykuły
Jacek Cygan, Żelazna Dama, Peja, Maja Olenderek Ensamble, Natural Dread Killaz...

Koszykówka: Delikatesy Centrum PBS Bank MOSiR Krosno – Polski Cukier Siden 69:82 [relacja]

Koszykówka: Energa Toruń - MUKS Poznań 90:81 (28:20, 27:23, 17:16, 18:22) [relacja]
polecamy...
reklama
reklamy
reklama
katalog firm i instytucjiBiznes, prawo, ekonomia
Dom, mieszkanie, budownictwo
Dziecko
Handel, uslugi, produkcja
Kościoły
Komputery, internet, telewizja
Lokale
Moda, uroda
Motoryzacja
Nauka, edukacja
Rozrywka, kultura, sztuka
Sport
Turystyka, noclegi
Urzędy, instytucje
Wybory 2011
Zdrowie i uroda
Zdrowie-specjaliści, gabinety
na skrótyfirmy (4102)
lokale (215)
imprezy (104)
forum (1075)
promocje (0)
ogłoszenia (77)
nieruchomości (0)
artykuły (3018)
szukaj
mapa Torunia
informator medyczny
rozkład jazdy MZK
rozkład jazdy PKP
repertuar Cinema City
imprezy Bydgoszcz
ogłoszenia Bydgoszcz
partnerzy
dodaj firmÄ™ / reklama
zaloguj / załóż konto














