szukanie zaawansowane

Toruń

Toruń - informacje, wydarzenia, imprezy w Toruniu, ogłoszenia, portal Toruń, promocje, katalog firm z miasta Toruń.
Portal Co w Toruniu?, to nowoczesny portal miasta Toruń.
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (1861)

Moralność kaczki

data publikacji: 2009-12-05

Agnieszka Lipiec-Wróblewska - wywiad

Każda rodzina ma swoje tajemnice i „trupa w szafie". W przypadku bohaterów „Dzikiej kaczki" Henryka Ibsena, otwarcie szafy doprowadziło do tragedii. Czy lepiej było żyć w kłamstwie dalej? Będziemy się nad tym zapewne zastanawiać po obejrzeniu nowej premiery w Teatrze Horzycy.

Toruń
zdjęcia: PIGMEJKA

Więcej informacji o spektaklu w naszej:

Hjalmar Ekgar i jego żona Gina żyją spokojnie w pełnej harmonii, skrywając starannie rodzinne tajemnice. Ich świat jednak runie, kiedy odwiedzi ich dawny przyjaciel Gregers Werle. To śmiertelnie, jak się okaże, prawdomówny człowiek. Wyjawienie jednego kłamstwa pociąga za sobą lawinę „prawdomówności". Lawinę, która zbiera tragiczne żniwo.

Na scenie, w zimnej, białej scenerii: Tomasz Mycan, Sławomir Maciejewski, Maria Kieszkowska, Mirosława Sobik, Niko Niakas, Paweł Tchórzelski, Matylda Podfilipska i Michał Marek Ubysz. Muzykę skomponował Michał Lorenc.

A reżyserem spektaklu jest Agnieszka Lipiec-Wróblewska. Zapraszamy na spotkanie z autorką scenicznej wersji „Dzikiej kaczki".


cowtoruniu.pl: Henryk Ibsen, jeden z najwybitniejszych dramaturgów. Zagadkowy, trudny, zadający niewygodne pytania. Czym Panią zafascynował?

Agnieszka Lipiec-Wróblewska: Ma głęboką intuicję i potworną, rozwibrowaną wyobraźnię. Oczywiście w sensie pozytywnym. Powiem tylko tyle, Zygmunt Freud, którego my uważamy za ojca psychologii i mroków, uczył się od Henryka Ibsena. Na swoich pierwszych wykładach psychoanalizy powoływał się na „Upiory" Ibsena. Ten z kolei czerpał intuicyjnie z obserwacji człowieka i świata. Doszukiwał się i widział to drugie dno, a czasami i trzecie. Stąd moja fascynacja tym dramaturgiem.

Henryk Ibsen nie zawsze był trafnie odczytywany. Już po premierze „Dzikiej kaczki" okazało się, że dramat został przez publiczność odrzucony. Nie każdemu udaje się dobrze rozszyfrować intencje i postępowania bohaterów. Pani się to udało?

Mnie się udaje. Kluczem jest dla mnie pokazanie tego, że prawda, czy posługiwanie się prawdą, jest rzeczą względną. Używanie jej do zmiany czy ingerowania w cudze życie może obrócić się w tragedię. Ale nie można z tego powodu negować prawdy jako wartości. Każdy powinien o swoją prawdę walczyć sam. I nie pozwalać, aby ktoś inny walczył nią za nas. Z dobrych intencji, tak jak u Henryka Ibsena w dramacie, rodzi się piekło. Jak u Dantego, dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło. Odczytanie tego polega na tym, aby pokazać jak te dobre intencje, potrafią być zafałszowane. Jak bardzo skomplikowane są emocje człowieka. Ludzkie uczucia nie wytrzymują często pewnego ładu czy moralności. Ta moralność okazuje się za wąska dla człowieka.

Ibsen nie odpowiada na pytanie, czy lepsze jest w tej sytuacji kłamstwo, czy prawda. Nie daje nam odpowiedzi. A Pani?

Każdy musi sobie sam udzielić tej odpowiedzi. Ja ją znam, ale nie będę jej narzucać. Trzeba sobie w sercu odpowiedzieć, czy prawda wymaga naprawdę takich wielkich ofiar? Czy prawda jest warta życia dziecka? Dla mnie nie. Ale może znajdą się tacy, którzy myślą inaczej

Dramat zafascynował Panią trudnymi pytaniami o kłamstwo i prawdę, czy jednak historią i tragedią rodziny?

Zdecydowanie w pierwszej kolejności są to pytania. Fabuła jest dobrze skonstruowana. Ale nie była dla mnie jakoś specjalnie fascynująca. Oczywiście podobało mi się, że jest to dramat rodzinny, ciekawi mnie życie nastolatków. Wtedy wyobraźnia jest najczulsza, a z drugiej strony człowiek nie zna do końca konsekwencji swoich czynów. Dalego tak często, moim zdaniem, dochodzi do tragedii. Moją uwagę skupiają jednak symbole i warstwa moralna.

Ten dramat chciała Pani zrealizować już wcześniej?

Miałam to zrobić w warszawskim Teatrze Ateneum, ale pomysł padł wraz ze śmiercią Gustawa Holoubka. Zainteresowała się tym tekstem i moją reżyserią Iwona Kempa, która chyba lubi Skandynawów i chciała mieć w repertuarze coś z klasyki. A Henryk Ibsen to już klasyka.

Rozmawiała: PIGMEJKA

 


komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
ostatnio dodane
pokaż wszystkie artykuły

Ciężka przeprawa na inauguracje
AZS Poznań - Pomorzanin Toruń 3:4
Nielegalne wędkowanie
Zlekceważyli całoroczny zakaz połowu ryb na odcinku rzeki Drwęcy
You can sing - czyli karaoke po toruńsku
Wszystko o imprezach karaoke w Toruniu
Sukcesy na crossowych maszynach
Dobra postawa ekipa Motosport Castrol Team Toruń na Mistrzostwach Polski w Chełmnie
Dzieci na Uniwersytecie
UMK otwiera podwoje dla małych studentów
Ptaszek w finale mistrzowskiej serii
Torunianin Hubert Ptaszek znakomicie zadebiutował w cyklu WSK Master Series
Roboty drogowe w wielu dzielnicach Torunia
Roboty drogowe w Toruniu - wrzesień

polecamy...
Handel, uslugi, produkcja

polecamy

Blue flame
Świerkowa 26, Brzozówka
87-123 Dobrzejewice
504 252 362

więcej informacji...

reklamy

poczytaj...
reklama
dotacje Toruń
© Co w Toruniu? 2010 - portal miasta Toruń
obserwuj nas: twitter   twitter   blip