szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Toruńskie menu
artykuly (3018)

data publikacji: 2009-11-07

Prezydencki SEAT

SEAT Exeo - testujemy emocje w wyższej klasie

Mówi się, że pies bywa podobny do swojego pana. My - z miłości do motoryzacji - szukamy podobieństw właściciela do swojego samochodu. Na pierwszy ogień poszedł Lech Wałęsa, który jeździ obecnie najbardziej prestiżowym modelem SEAT-a. Nie jest tajemnicą, że samochód ten to wierna kopia Audi A4. Czy ktoś tak oryginalny jak ex-prezydent RP pasuje do tak mało oryginalnego auta?

zdjęcia: Michał Jasiński, Toruń
zdjęcia: Michał Jasiński

Materiał przygotowany w ramach współpracy z regionalnym portalem motoryzacyjnym:

Michał Jasiński

Już sam sposób prezentacji SEAT-a Exeo, bo o tym modelu mowa, wskazuje, że auto ma wyjątkowo prestiżowe znaczenie dla hiszpańskiego producenta. Sprzedawca w salonie zakłada białe rękawiczki, a przed drzwiami kierowcy rozkładany jest czerwony dywanik z aksamitu.

Nic dziwnego, to pierwszy i jedyny model tej klasy w ofercie SEAT-a. I chociaż samochód przypomina do złudzenia stare Audi A4, dla SEAT-a jest czymś tak ważnym, jak ważne były dla Polaków pierwsze wolne wybory.

- Exeo w języku łacińskim oznacza "iść naprzód" - wyjaśnia Małgorzata Pokorniecka z salonu SEAT-a w Toruniu. - Dla naszej marki jest to model przełomowy, bowiem nigdy nie mieliśmy jeszcze reprezentanta w klasie wyższej.

Kiedy otrzymaliÅ›my informacjÄ™ prasowÄ… z Iberia Motor Company o przekazaniu kluczyków do nowiutkiego Exeo prezydentowi Lechowi Wałęsie, postanowiliÅ›my sprawdzić, czy auto rzeczywiÅ›cie może pretendować do miana limuzyny byÅ‚ej gÅ‚owy paÅ„stwa - legendy „SolidarnoÅ›ci".

 

Jak polonez dla Chopina

Aby nadać naszemu sprawdzianowi odpowiednią oprawę, postanowiliśmy wybrać się w miejsce wyjątkowe. Do pałacu otoczonego zabytkowym parkiem i stawami w kształcie fortepianu. Do Szafarni - miejsca, w którym gościł i grywał polonezy sam Fryderyk Chopin.

W podróż wybraliśmy się czarnym Exeo w wersji Style. Elegancka limuzyna została podstawiona pod salon Arpolu w piątek, punktualnie o dziewiątej rano. Czarny, lśniący lakier przełamany chromowanymi listwami czarował, ale nie był w stanie zatrzeć wrażenia, że oto mamy przed sobą dobre stare Audi A4 z kilkoma hiszpańskimi akcentami. Jeszcze tylko naklejka pod przednim reflektorem z napisem "jazda testowa" i auto zaprasza nas do środka

Jeżeli w tym momencie przypomnimy sobie wnętrze Leona, Altei lub Toledo, doznamy szoku. Emocje w wyższej klasie to nie tylko slogan reklamowy stworzony przez speców od marketingu - to naprawdę działa. Beżowa kolorystyka wnętrza nadaje elegancji. Siadając za kierownicą od razu czujemy się wyjątkowo. Otaczają nas zewsząd materiały wysokiej jakości, miękkie w dotyku, przyjemne dla oka. Próżno szukać tu twardych plastików, odstających uszczelek czy odpryskującego lakieru z klamek. Wszystko jest wykonane po mistrzowsku. Widać w tym wszystkim rękę projektantów Audi, ale czyż grzechem jest korzystać z dobrych i sprawdzonych rozwiązań?

 

Fortepian pod maskÄ…

Spod salonu ruszamy w kierunku Szafarni. Do pokonania około 60 kilometrów. Wskaźnik poziomu paliwa wprowadza nas w niepokój. Czy damy radę wrócić na własnych kołach czy trzeba będzie wzywać lawetę? Sprawdźmy jaki mamy silnik. Pod maską testowanego modelu pracował motor TDi. Niby nic dziwnego, w końcu wszystkie modele SEAT-a czerpią siłę napędową z koncernu VW, a tam jednostki TDi to klasyka, ale tutaj rozczarowanie, a raczej oczarowanie. Hiszpanie poszli dalej niż na przykład Czesi, i włożyli pod maskę nowoczesny silnik TDi w systemie common-rail. W miejsce hałaśliwych pompowtryskiwaczy słyszmy teraz harmonijne i uspokajające tony, zaledwie lekki pomruk czterech cylindrów. Bo teraz SEAT korzysta z jednostek Audi, a nie Volkswagena. I chwała im za to.

Limuzyna rozpędza się szybko i płynnie. Nie czujemy żadnych braków mocy czy tzw. "turbodziury". Wszystkie biegi (przekładnia 6-stopniowa) wchodzą intuicyjnie i bez szarpnięć, a lewarek dźwigni jest krótki i precyzyjny. Do wnętrza kabiny nie dochodzą praktycznie żadne dźwięki, ani od silnika, ani od opon. Możemy spokojnie rozmawiać czy delektować się muzyką Chopina. System audio koi nasze zmysły i pozwala wsłuchać się w każdą nutę wygrywaną na fortepianie. Z tyłu prezydent spokojnie może przygotowywać się do kolejnej debaty.

 

Ekonomiczny luksus

Co jak co, ale koszty tankowania Exeo z pewnością nie nadszarpną budżetu właściciela pojazdu. Auto z silnikiem 2.0 TDi o mocy 143 koni mechanicznych spaliło nam zaledwie 5,5 litra oleju napędowego na 100 km. Wynik rewelacyjny, biorąc pod uwagę charakter testu - nasz zespół w pełni korzystał z mocy i wrażeń jakie oferuje ten silnik. Sprawdzian eko-drivingu Seat zaliczył na poziomie 3,9 litra na 100 km. Ale tak było tylko przez chwilę.

Do zalet hiszpańskiej limuzyny zaliczymy również zawieszenie i prowadzenie. Z przodu Exeo oferuje układ wielowahaczowy, który dzięki lekkiej masie auta idealnie radzi sobie ze stabilnością na zakrętach i zapewnia przy tym wysoki komfort jazdy. Na kierownicy nie odczuwamy nierówności jezdni, nawet przy większych prędkościach. Czyżby same plusy?

Nie do końca. Znaleźliśmy kilka rzeczy, które naszym zdaniem producent mógłby poprawić lub uwzględnić przy projektowaniu nowej wersji. Pierwsza to deficyt miejsca na tylnej kanapie. Prezydencki szofer musiałby mieć maksymalnie 175cm wzrostu, wtedy komfort z tyłu można by było uznać za wystarczający. Na brak wolnej przestrzeni będą narzekać wszyscy, którzy w starych dowodach osobistych w rubryce "wzrost" mieli zapisane "wysoki". W dość dziwnym miejscu zaprojektowano dźwignię hamulca ręcznego. Jeśli skorzystamy ze środkowego podłokietnika, brawa należą się temu, komu uda się szybko i skutecznie zaciągnąć "rękaw".

Obsługa nawiewu i klimatyzacji pochodzi z Audi A4 Cabrio. Ci, którzy przesiądą się do nowego Exeo z niemieckich limuzyn nie będą mieli problemu z rozszyfrowaniem, co autor miał na myśli. Pozostałych czeka lektura instrukcji obsługi. O stylistyce wypowiadaliśmy się już na początku. Lista uwag zakończona.


Szyty na miarÄ™

Warto wspomnieć jeszcze o wyposażeniu. W klasie wyższej to jeden z kluczy do sukcesu danego modelu. Exeo oferuje swoim klientom trzy poziomy konfiguracji. Co ciekawe, nie różnią się one jakością materiałów użytych do wykończenia wnętrza. Każda wersja jest tak samo elegancka, posiada tak samo wyprofilowane fotele oraz tak samo przyjemne w dotyku tworzywa.

Różnica polega jedynie na dodatkowych układach, elektrycznych gadżetach czy stylistycznych akcesoriach. Na liście opcji znajduje się cała masa gadżetów - od felg aluminiowych zaczynając, a na lampach ksenonowych z doświetlaniem zakrętów kończąc. Exeo można dopasować do swoich wymagań.

A ile zapłacimy za SEAT-a Exeo? Cóż, z całą pewnością mniej niż za Audi A4.

 


kategorie: Motoryzacja

reklama:

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej (tylko czerwone znaki)



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
polecamy...

polecamy

Kwiaciarnia Józefina
Szosa Chełmińska 176 b
87-100 Toruń
056 654-41-02

więcej informacji...

reklamy

poczytaj...
reklama

© Co w Toruniu? 2012 - portal miasta ToruÅ„
obserwuj nas: